Silurus retweeted
Premier powołujący się w orędziu do Narodu na fejkowe konto Dugina to jest jakaś inna gęstość. Prawda nie ma znaczenia, liczy się końcowy efekt.
Silurus retweeted
Złote chwile dziennikarstwa.
Swoją drogą, 3 marca prezydent ma urodziny, może by mu kupić w podzięce kolejnego konia od Narodu? ile nam zejdzie z taką zbiórką? Trzy dni? Kto się zna na koniach? Rudemu byśmy też coś kupili. Coś fałszywego? Lisa? Żmiję?
🔴Konie prezydenta. Wiadomo, ile kosztowały
Konie prezydenta Karola Nawrockiego zostały zakupione łącznie za blisko 100 tys. zł – wynika z informacji TVN24. Kancelaria Prezydenta zapewnia, że środki nie pochodziły z budżetu państwa
wiadomosci.wp.pl/konie-prezy…
Stary komuch-aferzysta bredzi o rozliczaniu się z przeszłością. Cyrk.
Jest o tyle sensownym kompromisem, że umożliwia zachowanie jednego czasu urzędowego od Hryniewicz po Lizbonę - a to już nieco ułatwia życie.
Poza wszystkim niebywałe jest, że komuś w ogóle przyszło do głowy wyrzucenie godeł (owszem, może i wypłowiałych, ale jednak) do śmietnika. Osobiście zbieram nawet jednogroszówki, jeśli się gdzieś walają po ziemi - niby nic już nie są warte, ale jednak jest na nich godło RP!
Polskie Godło w kontenerze na odpady przed warszawską siedzibą RPO. Czy państwowe instytucje przestały szanować polskie symbole?
Przed samą siedzibą Biura Rzecznika Praw Obywatelskich przy Al. Solidarności w Warszawie doszło do sytuacji, która po prostu odbiera mowę.
W otwartym kontenerze na odpady budowlane i śmieci, pośród starych desek i gruzu, odnaleziono porzucone ORŁY W KORONIE – oprawione w ramy godła Rzeczypospolitej Polskiej, które jeszcze chwilę temu prawdopodobnie wisiały na ścianach urzędu!
To nie jest zwykłe niedopatrzenie. To absolutny brak szacunku dla symboli narodowych w miejscu, które z definicji powinno stać na straży prawa, konstytucji i obywatelskiej godności.
Instytucja publiczna, zamiast dawać przykład i zutylizować zużyte godła w godny, dyskretny sposób (zgodnie z protokołem!), bezrefleksyjnie wyrzuca Białego Orła na stertę śmieci na widok publiczny.
Policja i prokuratura powinna badać tę sprawę pod kątem przestępstwa z art. 137 § 1 Kodeksu karnego (publiczne znieważenie lub usunięcie znaku państwowego), za co sprawcy grozi kara nawet do roku pozbawienia wolności .
Sądy w Polsce uznają już sam fakt porzucenia symbolu narodowego w śmietniku za czyn uwłaczający jego godności.
Czekamy na pilne wyjaśnienia i natychmiastowe wyciągnięcie surowych konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych za ten potworny nietakt i wstyd!
Zdjęcie: X / Olechowski Jarek
Dla kontekstu: facet był SS-manem.
Сьогодні зранку помер останній в Україні 🇺🇦дивізійник Дмитро Марусяк з Коломийщини.
Йому було 101. Вічна шана!
Readers added context they thought people might want to know
Дмитро Марусяк служив у 14-й гренадерській дивізії Ваффен-СС «Галичина» — формуванні нацистської Німеччини 1943–1945 рр., вояки якої присягали Адольфу Гітлеру на вірність у боротьбі проти більшовизму.
suspilne.media/ivano-frankivs…
versii.if.ua/society/na-102…
photo.unian.ua/photo/202499-v…
livehistory.org.ua/eyewitnesses/5…
To miłe, że Ukraina oficjalnie podkreśla sowieckie korzenie swojej państwowości. Owszem, Ukraińska SRR (tak samo zresztą, jak Białoruska) formalnie była członkiem-założycielem ONZ. Stalin początkowo chciał nawet, by wszystkie (15) republiki związkowe ZSRR otrzymały taki status.
Jak widać, oprócz historii i teologii pan Mysior od dzisiaj jest również ekspertem od zdrowia psychicznego. A za depresję księży odpowiada wg niego... no tak, oczywiście modernizm. Jakżeby inaczej?
unavailable
Jak widać, oprócz historii i teologii pan Mysior od dzisiaj jest również ekspertem od zdrowia psychicznego. A za depresję księży odpowiada wg niego... no tak, oczywiście modernizm. Jakżeby inaczej?
unavailable
Silurus retweeted
Replying to @WojciechMucha
Czystki etniczne to pojęcie z lat 1990, wtedy towarzyszyły im, na Bałkanach, zbrodnie. Tymczasem pod egidą Ligi Narodów już po I wojnie światowej miały miejsce przesiedlenia ludności i wszyscy uznawali to za bdb rozwiązanie. A już decyzja Wielkiej Trójki (Poczdam 1945) o przymusowym wysiedleniu Niemców była ze wszech miar słuszna, choć dziś w RFN nie tylko AfD drze ryja właśnie o "czystkach etnicznych". Podobnie decyzja Warszawy o Akcji Wisła. Komuniści czasem mogą mieć rację, np. w sprawie mycia zębów, likwidacji analfabetyzmu czy choćby operacji nazywanej Akcją Wisła. PS Tak, wiem, w 1956 jacyś durnie we władzach PZPR uznawali, że ta operacja była niefajna.
Wszystko wszystkim, ale to jest przekaz dla idiotów. Prawda jest taka, że sąd wydał najsurowszy wyrok, jaki mógł w tej sprawie, zaś czegoś takiego jak "morderstwo drogowe" w naszym prawodawstwie nie ma. Zresztą nawet "morderstwa" nie ma - tylko zabójstwo.
Tak mi się skojarzyło z dość ekscentrycznym adwokatem Zygmuntem Hofmoklem-Ostrowskim. W latach 50. postanowił bronić seryjnego mordercę Władysława Mazurkiewicza argumentując, że oskarżony mordował wyłącznie "burżujów". Ale nie pykło, Władzio zadyndał na stryczku.
Niesamowite, że znajdą się ludzie, którzy uwierzą w te romantyczne brednie.
"Twoja prababcia nie próbowała manifestować wakacji na plaży. Nie dbała o estetykę. Nie optymalizowała niczego. Miała listę, która była krótka i święta:
· Pełna spiżarnia.
· Zdrowe dzieci.
· Dach, który nie przecieka.
· Mąż, który wraca do domu.
· Ogród, który daje plony.
· Kilka ładnych sukienek.
· Niezawodna kuchenka.
· Niedzielny obiad z ludźmi, których kocha.
· Wystarczająca ilość mąki na tydzień.
· I wystarczająca ilość życzliwości dla sąsiadów.
To było całe marzenie. To było całe życie. A według standardów przeważającej historii ludzkości zrealizowanie tej listy było ogromnym sukcesem.
Potem nastał XX wiek i ktoś zorientował się, że zadowolona kobieta to zmora dla biznesu. Kobieta z pełną spiżarnią nie biegnie do sklepu. Kobieta zadowolona ze swojej kuchni nie przebuduje jej co cztery lata. Kobieta, która wie, jak wygląda „wystarczająco”, nie da się namówić na kolejną nowinkę.
Więc zabrali się do roboty:
Sprawili, że mały domek stał się powodem do wstydu.
Sprawili, że stary samochód stał się powodem do wstydu.
Sprawili, że domowy posiłek stał się powodem do wstydu, a kiedy już nikt nie umiał gotować, sprzedali go z powrotem jako zestaw do przygotowania posiłku z wizerunkiem znanego szefa kuchni na opakowaniu.
Podnieśli koszty życia tak bardzo, że oboje rodzice musieli pracować, a potem sprzedali im opiekę nad dziećmi, gotowe dania i weekendową terapię, by zaradzić wyczerpaniu, które od początku wynikało właśnie z konieczności wykonywania dwóch prac.
Wzięli listę twojej Babci i nazwali ją ubóstwem.
Wzięli jej życie i nazwali je ograniczonym.
Wzięli jej zadowolenie i nazwali je brakiem ambicji.
A potem… Sprzedali ci ambicję.
Sprzedali ci większy dom, którego nie jesteś w stanie posprzątać, samochód, którego nie jesteś w stanie spłacić, garderobę, której nie nosisz, kalendarz, z którym nie jesteś w stanie sobie poradzić, oraz niejasne, nieustanne poczucie, że wciąż pozostajesz w tyle.
Nie pozostajesz w tyle. Biegniesz w wyścigu, który został zaprojektowany tak, by nie miał linii mety. Sam wyścig jest produktem!
Wróć i przeczytaj listę Babci.”
(autor nieznany)
Silurus retweeted
Ta wypowiedź premiera cieszy. Nie dlatego, że to prawda. Wiadomo, że to kłamstwo, hipokryzja i koniunkturalizm. Ale dlatego, że oportuniści zawsze idą z wiatrem. A wyczucia skąd wieje wiatr i w którą stronę premierowi nie można odmówić. To oznacza, że trend to ewolucyjne odchodzenie od samobójczej polityki migracyjnej w Europie. Miejmy nadzieję, że tak się stanie. Niech mainstream zajmie się „ograniczaniem imigracji” czy „imigracją zero”, a my będziemy mogli się skupić na dekolonizacji Europy przez remigrację.
Polska nie powtórzy błędów innych europejskich państw, nie będzie też za nie płacić. Twardo bronimy granicy przed nielegalną migracją, mamy własną politykę azylową (nie przyjmujemy wniosków), deportujemy tych, którzy łamią polskie prawo. W kwestii bezpieczeństwa będziemy bezwzględni. To usłyszeli ode mnie liderzy Europy w Brukseli.

























