Obecna dyskusja wokół Saudi Aramco i dawnych aktywów Lotosu to kolejny dowód na to, jak w Polsce elementarne procesy biznesowe sprowadza się do poziomu taniej awantury politycznej.
W każdym normalnym państwie i w każdej globalnej korporacji prawo do przeglądu i analizy własnych aktywów to standard operacyjny. U nas z miejsca robi się z tego polityczną aferę i straszy. I często jakość tych ekspertów zewnętrznych i dziennikarzy jest poniżej krytyki.
Warto spojrzeć na sprawę chłodnym okiem i przypomnieć sobie kilka faktów, które w obecnym zalewie politycznego bełkotu celowo się pomija:
1️⃣ Po pierwsze: środowisko regulacyjne UE to dziś antyinwestycyjny koszmar.
Arabowie, jako racjonalni inwestorzy, od zawsze obawiali się niszczących europejski przemysł regulacji. I mają rację. Mamy dziś aż nadto dowodów na to, jak unijne przepisy wypychają biznes z Europy – wystarczy spojrzeć na takie giganty jak BASF, które przenoszą produkcję poza UE. Kto przy zdrowych zmysłach wyda tu miliardy w reżimie, który systematycznie zarzyna opłacalność?
Do tego dochodzi nasz obecny, nieudolny rząd, który rzuca kłody pod nogi, wprowadzając dodatkowe opodatkowanie przemysłu za historyczne wyniki. To de facto ręczne sterowanie cenami paliw i wyciąganie pieniędzy ze spółek.
Ten żenujący chaos regulacyjny sprawia, że każdy poważny inwestor dwa razy się zastanowi, zanim zainwestuje tu chociażby złotówkę. A przecież Saudyjczycy doskonale pamiętają, jak przedstawiciele dzisiejszej władzy pluli na tę współpracę i krzyczeli o "krwi na rękach". Kiedy jednak zrozumieli, że te relacje uratowały polską gospodarkę, nagle zmienili na chwilę ton.
Zaraz jednak znowu zaczną kłamać przed wyborami o wyprzedaży "najlepszych aktywów", na które, co warto przypomnieć, wcale nie było tłumu chętnych.
2️⃣ Po drugie: mit "najlepszej rafinerii" i bezcenna rola Aramco.
Gdy zaraz po podpisaniu umów wstępnych wybuchła wojna, to właśnie dzięki naszej dywersyfikacji i relacjom z Saudi Aramco uniknęliśmy katastrofy. Kiedy na świecie zaczęło się polowanie na surowiec nierosyjski, Aramco – traktując współpracę z nami strategicznie – podstawiło statki, które zapewniły ciągłość działania nie tylko Orlenowi, ale całej polskiej gospodarce. To niezwykle solidny partner.
Tymczasem u nas wciąż opowiada się bzdury o Lotosie jako "najlepszej rafinerii". Prawda jest taka, że to nieduży zakład bez wielkiej skali, uzupełniający podaż krajową. Wystarczy sprawdzić wyniki przed wojną i przypomnieć sobie, ile razy państwo musiało do Lotosu dopłacać, bo firmy nie było stać na realizację własnych zobowiązań inwestycyjnych, a banki odmawiały finansowania. Badania efektywności w porównaniu do innych aktywów Orlenu wcale nie wskazywały na jej wybitność. Wysokie marże rafineryjne to efekt wojny i nadzwyczajnej sytuacji rynkowej – porównywanie ich do czasów, gdy Lotos ledwo wiązał koniec z końcem, to kompletna aberracja.
3️⃣ Po trzecie: kwestia umów, kontroli i środków zaradczych KE.
Politycy i usłużni dziennikarze robią ludziom wodę z mózgu, ignorując fakt, że pierwotne umowy były znacznie silniej zabezpieczone i dawały polskiej stronie pełną kontrolę nad ewentualnymi procesami dezinwestycyjnymi. To Komisja Europejska (warto by wreszcie zapytać, pod czyją namową) wymusiła usunięcie większości tych zapisów. Saudi Aramco na wszystkie pierwotne zapisy się zgodziło, co tylko udowadniało, że od początku traktowali Polskę jako partnera strategicznego.
Mimo usunięcia części klauzul, w umowach nadal istnieje szereg regulacji dających ogromny wpływ na proces sprzedaży, a państwo polskie wciąż dysponuje odpowiednimi narzędziami.
Wybiórcze traktowanie jednej transakcji to kolejna polityczna manipulacja. Trzeba pamiętać o skali: fuzja Orlenu, Lotosu i PGNiG to był jeden, wielki projekt mający na celu stworzenie gracza zdolnego konkurować na globalnym rynku. Warunki narzucone przez KE (środki zaradcze, prawdopodobnie wspierane przez ówczesną opozycję z KO) były pakietem "wszystko albo nic”)
W co gra Saudi Aramco tematem sprzedaży aktywów w Polsce?
🔴Bez zgody rządu i instytucji państwa żadna transakcja się nie odbędzie - prawo weta jest silne
🔴Aramco za aktywa Lotosu zapłaciło 2,2 mld zł, a teraz mogłoby zgarnąć nawet 4x więcej (wraca temat, że Orlen sprzedał za PiS za tanio)
🔴 W rządzie czy Orlenie nikt oficjalnie o sprawie nie był informowany
🔴Plotki na ten temat krążyły już od 3 m-cy
🔴W rządzie są 2 opinie na temat sprzedaży: 1. trzeba sprawdzić, czy Orlen może odkupić jakieś aktywa i 2. nie ma żadnej sprzedaży to wszystko gra Aramco z regulacjami ESG w UE, a Orlen nie może odkupić aktywów
🔴 MOL może być zainteresowany hurtowym obrotem paliwami Aramaco w Polsce
Na podstawie rozmów z licznymi ludźmi w rządzie i nie tylko powstał tekst 👇
Ówczesny zarząd ocenił to jako całość i bilans zysków do kosztów był potężnie na plusie. Dzisiejszy wielki Orlen, którym wszyscy tak chętnie się chwalą, to bezpośredni efekt tamtej decyzji, a synergie z połączenia narastały znacznie szybciej, niż początkowo zakładano.
Co dalej? Zamiast politykierstwa – merytoryczna robota.
Zamiast uprawiać partyjną politykę, obecny zarząd Orlenu i rządzący powinni wziąć się do pracy. Orlen ma relacje z Aramco i jeśli rzeczywiście pojawiają się jakieś ruchy dezinwestycyjne, trzeba usiąść do stołu. Świat od czasu decyzji KE diametralnie się zmienił. Co stoi na przeszkodzie, by zamiast prowadzić "dziadowską politykę", zawalczyć o rewizję unijnych środków zaradczych? Orlen miał z Aramco otwierać nowe obszary współpracy poza Europą, ale przez brak mobilizacji i prawdopodobne chomikowanie środków na bieżące projekty polityczne nic z tego nie wyszło.
Najwyższy czas przestać szczuć na partnerów biznesowych, wziąć się za budowanie kompetentnych regulacji na zgliszczach tego, co psuje Unia Europejska, i zacząć zarządzać państwowymi aktywami merytorycznie, a nie pod publiczkę i słupki poparcia.
Co tu się dzieje❗️Francja i Niemcy wspólnie zabiegają o złagodzenie unijnych wymogów, aby samochody spalinowe mogły zostać na rynku także po 2035 roku. Branża motoryzacyjna odetchnęła z ulgą. Przynajmniej na chwilę.
Daniel Obajtek retweeted
Częstochowa pokazała, że mieszkańcy potrafią odsunąć władzę, która straciła ich zaufanie. W Gliwicach zebrano ponad 18 tysięcy podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta z KO.
To ostrzeżenie dla całego obozu Donalda Tuska. Mieszkańcy rozliczają swoich włodarzy, a za rok przy urnach cała Polska będzie miała okazję powiedzieć tej ekipie: DOŚĆ!
Lasy to taki same dobro, jak choćby ropa czy gaz. Powinniśmy pozyskiwać drewno zgodnie z kryteriami naukowymi, a nie kierując się lobbingiem i ideologią 👇
Daniel Obajtek retweeted
Obajtek bije na alarm, że wywalczona przez niego za PiS współpraca Polski z Aramco, jeden z fundamentów uniezaleznienia się od Rosji, jest zagrożona przez Orlen.
"Uśmiechnięty" Orlen odpowiada mu, że to manipulacja, bo "nie przez nich, ale przez UE".
Jacy bezczelni frajerzy xDD
Daniel Obajtek retweeted
💬 Wiceprezes PiS, kandydat na Premiera RP @CzarnekP ⤵️
👉 Udostępnij, bo nadchodzi #DrogaZima
Daniel Obajtek retweeted
Były prezes Orlenu twierdzi, że przez ustawę o nadmiarowych zyskach kolejne firmy zajmujące się handlem paliwami będą wycofywać się z Polski. Daniel Obajtek uważa, że Saudi Aramco może być pierwsze, a w jego ślady pójdą inni
rp.pl/polityka/art45385551-d…
Daniel Obajtek retweeted
W rządzie Tuska odżywają sowieckie pomysły na cenzurę.
Wpierw Tusk wykorzystał falę przemocy w szkołach do ponownego wdrożenia cenzorskiego DSA, a teraz Krzysztof Gawkowski, odpowiedzialny za największy wyciek danych Polaków w historii, chce zablokować w Polsce platformę X.
Zapraszam na głęboką analizę polityczną i pradziwą geneze strachu Tuska i Salonu III RP wobec nie tylko tej platformy, ale mediów, nad którymi nie mają żadnej władzy.
To nie pierwszy raz, gdy werbalizują w taki sposób swoje oczekiwania.
DSA już było, pomysły Gawkowskiego na "wyłączenie" X w Polsce również.
Miało to miejsce zaraz po przeganych przez nich wyborach prezydenckich i triumfie Karola Nawrockiego.
I dokładnie w tym leży geneza tego, że uaktywnił się w nich ten sowiecki gen.
Trzaskowski miał zostać prezydentem, bo taka była wola całego medialnego Salonu III RP.
Piszę o nim bardzo często, a niektórzy ludzie ciągle nie potrafią, albo nie chcą zrozumieć czym w istocie ten "salon" jest.
To konglomerat polityczno-medialny, który powstał zakulisowo podczas rozmów okrągłostołowych.
To wtedy ludzie powiązani z upadającym systemem komunistycznym, przy cichej zgodzie zdrajców z obozu solidarnościowego, do czego był wykorzystany pewien znany analfabeta, dostali zapewnienie, że w nowej rzeczywistości utrzymają władzę poprzez zgody na znaczące działalności w III RP.
Niektórzy dostali synekury w sądach, inni w spółkach zbrojeniowych, inni w systemie bezpieczeństwa, a ci najinteligentniejsi wybrali drogę medialną.
Posadzono w ich TVP, Wyborczych, Politykach, Newsweekach, powstał TVN wiadomo za jakie pieniądze, a jakiekolwiek pomniejsze telewizje i prasa siłą rzeczy i tak oddziaływały na rynku, w którym jakiekolwiek odstępstwo od jedynej narracji postkomunistycznej III RP, wiązało się najpierw z problemami, a później ich upadkiem.
W taki oto sposób udało im się na ĆWIERĆ WIEKU zamknąć system.
Cóż to była dla nich za idylla!
Nawet chwilowy, mniejszościowo-koalicyjny rząd PiS w latach 2005-2007 potrafili połknąć w 3 sekundy, a na jego miejscu posadzić predysponowanego znacznie wcześniej Tuska.
To wokół niego cały "salon" wytworzył na długie lata bańk medialna, przez którą niewiele się przebijało, bo nie było prawie żadnych mediów, które by to robiły.
Zdarzały się wyjątki.
"Uważam Rze" zostało bardzo szybko spacyfikowane właśnie przez Salon III RP.
"wSieci" przetrwało niebotyczne ataki, ale tylko i wyłącznie dlatego, że skupili się wokół niego ludzie, którzy nie poprzestali na fałszywym raporcie Millera po tragedii smoleńskiej, ale cały czas miało przypiętą łatkę "wariatów".
Telewizja Republika nadawała przez lata, ale borykajac się bez przerwy z problemami finansowymi i wynikami oglądalności i również przetrwała tylko dzięki członkom Klubów Gazety Polskiej Sakiewicza.
I tak to się toczyło latami.
Idylla postkomunistycznej III RP zaczęła przejawiać pierwsze pęknięcia w trakcie 2 rządu Donalda Tuska w latach 2011-2014.
To wtedy prężnie rozwinęły się media społecznościowe w internecie i popularność w Polsce zaczęły zyskiwać takie platformy jak Facebook i Twitter, gdzie można było, bez obawy o stratę pracy, czy szacunku w otoczeniu uzależnionego od jedynej słusznej prawdy "salonu", wymieniać się poglądami i komentarzami nt. natury fatalnych rządów Tuska.
I wtedy PiS zrozumiało, że to ich szansa.
Oddelegowany przez Kaczyńskiego na odcinek mediów społecznościowych Paweł Szefernaker (aktualny szef Gabinetu Prezydenta RP) rozbił bank.
W zaledwie kilka lat zrobił z PiS potęgę w internecie, w wyniku czego w 2015 roku PiS przejął niemal pełnię władzy.
To był pierwszy raz od 2 dekad, gdy Salon III RP musiał praktycznie zejść do podziemia i pierwszy raz, gdy zrozumieli, że media społecznościowe to dla nich piekielne zagrożenie.
PiS zakręcił kurek ze spółek Skarbu Państwa dla Agory, czyli fundamentu medialnego III RP i cały ten krwiobieg naczyń połączonych zaczął się naturalnie zwijać.
W przeciwieństwie do konserwatywnych mediów, które na fali popularności rewolucyjnego prawicowego rządu przez kilka lat poprawiły diametralnie swoją sytuację.
Ale nic się tak nie rozwinęło za rządów PiS, jak media społecznościowe.
Z różnych względów.
Rząd PiS w aspekcie cyfryzacji państwa polskiego osiągnął absolutne mistrzostwo.
Dostęp do internetu nie tylko stał się powszechny nawet na tzw. "zadupiach", ale był szybki.
To wcale nie jest tak oczywiste na Zachodzie, jakby się niektórym mogło wydawać.
Wielka w tym zasługa ministra cyfryzacji za rządów PiS, Janusza Cieszyńskiego.
Drugim potężnym czynnkiem rozwoju, był zakup Twittera przez Elona Muska i przemianowanie go na X.
Twitter miał spore zasięgi, ale od momentu gdy wkroczył Musk, X stał się potęgą.
To tutaj żyje polityka krajowa i światowa.
Paradoksalnie, to co było największą bronią i dokonaniem PiS w 2015 roku, stało się ich przekleństwem w latach po przejęciu władzy.
Media społecznościowe zaczął wykorzystywać pokonany przez nie Salon III RP, a osobą, która za to odpowiadała był nie kto inny, jak adwokat i mecenas Donalda Tuska i jego rodziny, Roman Giertych.
I jak to zwykle w przypadku mentalnych sowietów, zrobiono z tego padlinę, czyli przemysł pogardy żwycem przekopiowany z tradycyjnych mediów wykorzystywany za rządów Tuska.
W taki oto sposób powstał najpierw Sok z Buraka, a później na jego bazie powstała Sieć na Wybory, czyli kołchoz silnych razem, w której omawiano przekazy dnia, hasztagi i narracje.
PiS to koncertowo przesypiał, a tymczasem przez lata polskie media społecznościowe były zalewane kłamliwymi pomyjami, które nagromadzone, kosztowały ich utratę władzy.
Tusk po obaleniu PiS i przejęciu władzy od razu starał się odtworzyć w Polsce ten system medialny, który był dla tak wygodny i łaskawy w latach 2007-2014.
Przejął w bezprawny sposób telewizję publiczną, zrobił z tego antypolską szczujnię, a dla Agory ponownie odkręcił kurek z pieniędzmi.
Ale nie zapomnijmy, że on również koncertowo przespał rewolucję za rządów PiS, gdy lezał sobie wygodnie w Brukseli.
Do tego rzeczywistości jest niezwykle prymitywnym politykiem.
Nie zrozumiał, że Polska po 8 latach rządów PiS się zmieniła tożsamościwo.
W konsekwencji jego fatalnych decyzji Telewizja Republika urosła na wiodące medium informacyjne w Polsce.
Powstała bardza silna telewizja wPolsce24.
Stanowski w odpowiednim momencie uruchomił Kanał Zero.
Nieprzypadkowo wszystkie podmioty są na czarnej liście silnych razem.
Próba odbudowy medialnego imperium Salonu III RP była Tuskowi potrzebna do wygrania wyborów prezydenckich.
Wiedział jednak, że w starciu z ludźmi na X Republiką, wPolsce i Zero, mającymi dosyć tych antypolskich rządów, to nie wystarczy.
Więc by przeważyć szalę na korzyść Trzaskowskiego zaangażował cały aparat państwa - nie tylko propagandowe media, ale również służby specjalne, czyli atakowanie Nawrockiego poprzez wycieki ze służb, zagranicę, czyli nielegalne finansowanie kampanii Trzaskowskiego, którym to do dzisiaj nie zajął się w rzetelny sposób NASK, a to wszystko podlane było sosem przemysłu pogardy sekty skupionej w Sieci na Wybory Romana Giertycha.
To, ze Nawrocki się temu przeciwstawił i ostatecznie został Prezydentem, jest mistrzostwem świata nie tylko samego Nawrockiego, ale również Pawła Szefernakera, który ponownie poprowadził w mediach społecznościowych do zwycięstwa, ale także setek tysięcy nas wszystkich na X, którzy Nawrockiemu pomogli przezwycieżyć ten chmarę mroku pogardy i kłamstwa.
Dlatego tak bardzo im zależy na usunięciu ze swej drogi takiej plaformy jak X, ale nie tylko, bo na celowniku mają wszystkie wymienione w tym tekście podmioty.
Cenzorska ustawa DSA miała zostać podpisana OD RAZU, gdy Trzaskowski miał wejść do Pałacu Prezydenckiego.
Fatalne rządy najbardziej obawiają się, że ludzie zrozumieją, że są fatalne.
Cała historia rządów Tuska w III RP polega w zasadzie tylko na jednym fundamencie, na którym nawarstwione są wszystkie antypolskie narracje tego rządu szwabsko-sowieckich pachołków:
"Istnieje tylko moja narracja.
I podług niej wszystko ma się odbywać, a jeśli ktoś się na nią nie zgadza, to go zniszczymy stworzonym przez nas przemysłem pogardy".
Platforma X jest tego kompletnym przeciwieństwem:
> To tutaj ludzie na świecie pierwsi dowiadują się, co się dzieje w państwie i na świecie i nie jest to jeszcze przemodelowane przez narrację prorządowych mediów.
> To tutaj ludzie wiedzą, że jest jakaś afera w rządzie, gdy w prorządowych mediach jeszcze o tym nawet nie wiedzą, albo zaczynają się pierwsze próby jej zamiecenia pod dywan.
> To tutaj ludzie dyskutują o najróżniejszych scenariuszach politycznych, głupich, absurdalnych czy nawet zdradzieckich wypowiedziach polityków, nie mając nad swoją klawiaturą sowieckich moderatorów takich jak Dorota Wysocka-Schnepf.
> I w końcu to tutaj ludzie mogą się ponabijać z wpadek i kompromitacji rządzących, takich jak Komorowski z "chodź, szogunie", czy Tusk żenująco nieradzący sobie z indyjskim turbanem.
Nienawidzą tego z całego sowieckiego serca.
I z całego sowieckeigo serca chcieliby to zniszczyć.
Powątpiewam jednak, by mieli odwagę, ale jeden czynnik musimy brać pod uwagę.
Rząd Tuska na rok przed wyborami jest niezwykle zdesperowany i słaby.
Tusk mógłby się na to porwać, wykorzystując twarz przydupasa Czarzastego, wicepremiera i skompromitowanego ministra cyfryzacji, Krzysztofa Gawkowskiego.
Tak, tego samego, który śpiewał międzynarodówkę z czerwonym krawatem.
Trzeba przyznać, że Tusk uwielbia się otaczać takimi miernotami.
Ostatecznie Tusk nie będzie miał żadnego problemu, by poświęcić taką osobę, gdyby coś poszło nie tak.
Kończąc tę długą analizę.
Tuskowi i całemu jego środowisku zależy na kontroli przepływu informacji.
Zrobią wszystko, by go odzyskać, jeśli nie będzie ich to kosztować władzy.
Więc nasza w tym rola, by ich to jednak tę władzę kosztowało.
Niech ten tekst będzie pierwszym z wielu.
Dziękuję za uwagę.
To dobry kierunek, ale wciąż za mało. Odroczenie zasad monitorowania i raportowania emisji metanu daje importerom i producentom czas na wdrożenie kosztownych systemów kontroli, ale wadliwych przepisów nie naprawia.
Konserwatyści od początku mówili, że trzeba je przeformułować, by nie zagrażały bezpieczeństwu dostaw i konkurencyjności. By nie napędzały drożyzny.
Presja ma sens, zdrowy rozsądek czasem zwycięża — na razie udało się odroczyć wyrok.
🗳️ Methane rules: Parliament backs longer delay for energy importers and producers
MEPs voted on Thursday to delay methane monitoring and reporting rules for oil, gas and coal importers by three years – two more than proposed by the Commission
Details ⤵️
europarl.europa.eu/news/en/p…
Daniel Obajtek retweeted
#Chrabota: Saudyjczyków z Saudi Aramco skutecznie wystraszył polski i europejski interwencjonizm. Skrajnie antyrynkowa interwencja rządu Donalda Tuska działa na rynek bardzo destrukcyjnie
rp.pl/komentarze/art45386201…
Takie spotkania lubię najbardziej 🫶 @FMPiS_Oficjalny @MCirkot - dziękuję za zaproszenie ❗️
Znowu w trasie (tym razem na spotkanie w Strzyżowie) i znowu ulubione racuchy na Orlenie 🥞
Dzięki za wspaniałą obsługę 👌
Obecny zarząd Orlenu potrafi zarżnąć współpracę z jedną z największych firm paliwowo-energetycznych na świecie. Wspólne działanie Orlenu i Saudi Aramco miało dotyczyć także inwestycji petrochemicznych, co również zostało zaorane.
Polski koncern już nie inwestuje, stał się jedynie bankomatem dla budżetu państwa.
🔴 W sprawie możliwej częściowej lub całościowej sprzedaży aktywów Saudi Aramco w Polsce rząd uspokaja, a resorty energii i aktywów państwowych nie widzą zagrożenia. W tle jest ochrona kluczowej infrastruktury energetycznej w kraju.
energia.rp.pl/surowce-i-pali…
Projekt unijnego budżetu na 2027 rok pokazuje, jak bardzo europejskie instytucje są oderwane od problemów zwykłych Europejczyków. Na tych propozycjach nie skorzysta Polska 👇
💶 Bruksela żąda od państw członkowskich coraz większych pieniędzy, a sama ma poważny problem z ich prawidłowym wydawaniem!
Najnowszy raport Europejskiego Trybunału Obrachunkowego nie pozostawia złudzeń. Szacowany poziom błędu w wydatkach budżetu UE za 2025 rok wyniósł 3,8%, a Trybunał ponownie wydał negatywną opinię dotyczącą legalności i prawidłowości wydatków.
To nie są zarzuty politycznej opozycji. To ustalenia niezależnej instytucji kontrolnej Unii Europejskiej❗️
Tymczasem Komisja Europejska oczekuje coraz większych składek, proponuje nowe źródła dochodów i nakłada na europejską gospodarkę kolejne obciążenia.
Zanim Bruksela sięgnie głębiej do kieszeni Europejczyków, powinna udowodnić, że potrafi prawidłowo gospodarować pieniędzmi, które już otrzymuje.
Europa potrzebuje inwestycji w przemysł, energetykę i bezpieczeństwo, a nie coraz droższej biurokracji i nieprawidłowości w wydatkowaniu publicznych środków.
Każde euro z budżetu UE to pieniądze podatników. Mamy prawo wymagać pełnej odpowiedzialności za ich wydawanie❗️
O to apelowaliśmy dziś w Brukseli jako delegacja PiS w PE.
KPO miało ratować polskie szpitale. To gdzie są efekty❓
Sanocki szpital zmaga się z deficytem sięgającym ponad 220 milionów złotych, a szpitale powiatowe walczą o finansowe przetrwanie.
Miliony na papierze nie leczą pacjentów❗️
Panie Premierze, gdzie jest plan ratunkowy, zanim ludzie zostaną bez dostępu do leczenia?



















