Ostatni raz tak zaskoczony byłem jak po wtorku była środa.
"Legalnie powołani przez Sejm sędziowie podjęli konieczne działania służące przywróceniu funkcji i statusu Trybunału Konstytucyjnego" - stwierdziło w oświadczeniu czterech byłych prezesów TK.
wydarzenia.interia.pl/kraj/n…
Chwila podniosła, więc napiszę o tym, co się stało wczoraj, bo w mojej ocenie stało się coś, co będzie rzutować na naszą politykę na kolejne lata lub dziesięciolecia. Pierwsza rzecz, która chyba nie budzi wątpliwości: PiS rozwalił TK, to, co mamy aktualnie, to jakaś wydmuszka
🥹
Stowarzyszenie Sędziów Themis wyraża pełne i jednoznaczne poparcie dla Sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej, która - zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa - objęła pełnienie obowiązków Prezesa Trybunału Konstytucyjnego.
Uznajemy, że jej działanie stanowi wyraz odpowiedzialności, odwagi i wierności zasadom konstytucyjnym w sytuacji głębokiego kryzysu instytucji Trybunału, którego autorytet przez lata był osłabiany przez działania naruszające niezależność tego organu i zasady demokratycznego państwa prawnego.
Doceniamy profesjonalizm, doświadczenie i konsekwencję Sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej , ktora swoimi decyzjami przywraca standardy praworządności, legalizmu oraz szacunek dla Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej.
Wzywamy wszystkie organy państwa, środowiska prawnicze oraz opinię publiczną do poszanowania jej niezależności oraz wsparcia działań zmierzających do odbudowy autorytetu Trybunału Konstytucyjnego, jako niezależnego i bezstronnego organu stojącego na straży Konstytucji.
Wierzymy, że przywrócenie praworządności w Trybunału Konstytucyjnym jest możliwe i stanowi niezbędny element odbudowy demokratycznego państwa prawa.
Zarząd Stowarzyszenia Sędziów Themis
Kryzys trwa od kiedy pan Kropiwnicki wybrał 5 zamiast 3 sędziów. To że PIS w rozwalaniu tego gremium ma aktualnie status multichampiona, nie zmieni tego faktu, jak również nie zmieni tego co wczoraj wczoraj odwaliła KO
Kryzys konstytucyjny trwa od 2015 roku, kiedy to rząd PiS nie opublikował wyroku Trybunału Konstytucyjnego, wymusił na słabym prezydencie Andrzeju Dudzie odebranie w nocy ślubowania od dublerów, a następnego ranka wprowadził dublerów do TK w asyście Biura Ochrony Rządu. Kryzys konstytucyjny się zaostrzył, gdy prezydent Karol Nawrocki zdecydował się łamać konstytucję i odmówił przyjęcia ślubowania od legalnie wybranych pięciorga sędziów. Od wielu miesięcy mamy do czynienia z bezprawiem w działaniu prezydenta, prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego. Dylemat w takiej sytuacji jest następujący: czy państwo polskie ma dalej sankcjonować bezprawie? Ani konstytucja ani ustawa o TK nie daje rozwiązań w takiej sytuacji, ustawodawca nie przewidział destrukcyjnego działania prezydenta. W tej sytuacji legalni sędziowie TK odwołali się do ustawy o ustroju sądów powszechnych, co samo w sobie jest przyjętą zasadą: w przypadku, gdy ustawa o TK nie daje rozwiązań problemu, stosuje się właśnie tę ustawę. Spór prawny, czy sędzia TK o najdłuższym stażu Anna Korwin-Piotrowska miała prawo wydać zarządzanie, odsuwające prezesa i wiceprezesa TK, oraz zwołać Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK, nie wygaśnie. Ja nie potrafię tego ocenić, mam tu wątpliwości. Trybunał będzie nadal wstrząsany konfliktami, które będą go paraliżować. Kryzys konstytucyjny będzie trwał. I oto chodzi Jarosławowi Kaczyńskiemu, który od zawsze głosił, że TK to ułomna instytucja, trzecia izba parlamentu bez wyborczej demokracji, która może blokować działania każdej większości sejmowej. Dziś najlepszym rozwiązaniem byłby Okrągły Stół, który uporządkował sprawy Trybunału. Wymagałoby to dobrej woli obu stron i cofnięcie się o krok, ale wymagałoby to przede wszystkim aktywności prezydenta, który byłby arbitrem w takim sporze. Niestety prezydent nie jest strażnikiem konstytucji, wykonuje polecenia swojego obozu politycznego, którego cel jest prosty: głęboka polaryzacja i konflikt. To pozwoli PiS-owi odzyskać elektorat, który odpłynął od innych partii. Inne ugrupowania skrajnej prawicy dzisiaj grają w teatrzyku prezesa PiS, nie do końca zdając sobie sprawy z tej gry. A Jarosław Kaczyński konsekwentnie dążył do starcia. Cała niekonstytucyjna operacja PiS, który wykorzystał do tego prezydenta, jest oparta na założeniu, że nie wolno dopuścić do tego, by osoby nominowane za czasów PiS straciły większość w TK. Stanowisko prezesa SN Zbigniewa Kapińskiego jest obroną jego własnych interesów, bo są wątpliwości konstytucyjne w sprawie powołania go do SN. A nowy Trybunał mógłby to potwierdzić. Od strony prawnej sytuacja jest bardzo niejednoznaczna, można wskazywać wątpliwe decyzje po stronie obozu demokratycznego, ale gdy sporządzimy bilans, konkluzja jest jasna i nie ma tu miejsca na symetryzm: autorem kryzysu jest PiS. Nie zmienia to faktu, że teraz najlepszym wyjściem byłby pewien rodzaj resetu, uzgodniony przez strony konfliktu politycznego.








