Szwedzki urząd obsługujący rząd (Regeringskansliet) zablokował pracownikom bezpośredni dostęp do ChatGPT i Claude na komputerach służbowych. Decyzja weszła w życie w dziś. Powodem są obawy o bezpieczeństwo informacji i niekontrolowane korzystanie z narzędzi AI.
Co istotne, Szwecja nie zakazuje wykorzystywania AI w administracji. Chce kontrolować, z jakich narzędzi korzystają urzędnicy i jakie dane do nich trafiają.
Co dokładnie się wydarzyło?
1. ChatGPT i Claude zostały zablokowane na komputerach służbowych pracowników kancelarii rządu.
2. Microsoft Copilot pozostaje dozwolony, ale po wewnętrznym przeglądzie dodatkowo zaostrzono jego zabezpieczenia. Nie ujawniono szczegółów zmian.
3. Część urzędników nadal może korzystać z ChatGPT i Claude, ale przez specjalną, opracowaną przez administrację platformę asystentów AI.
4. Podobne ograniczenia wprowadziły inne instytucje, m.in. szwedzki urząd skarbowy (Skatteverket) i Statens institutionsstyrelse (SiS). Urząd egzekucyjny Kronofogden rozważa podobną decyzję.
5. Audyt administracji transportowej Trafikverket wykrył niebezpieczne praktyki związane z wykorzystaniem około dziesięciu narzędzi AI, w tym przekazywanie wrażliwych informacji do otwartych usług i niewłaściwe obchodzenie się z wygenerowanymi odpowiedziami.
sverigesradio.se/artikel/cha…
Artur Kurasiński ⚡ retweeted
Kolejny przykłady współpracy 🇷🇺 🤝 🇨🇳 w wojnie informacyjnej na naszym podwórku.
Portal, na którym nietrudno znaleźć treści zbieżne z narracjami emitowanymi przez Kreml, ponownie zawiera szyki z osobami znanymi z regularnego i systematycznego powielania narracji zbieżnej z propagandą Pekinu.
P. Liang zdarzył nas już przyzwyczaić do bycia polskojęzycznym “głosem ludu” (a raczej KPCh) zawsze wtedy, gdy pojawiają się sprawy dotyczące Chin - warto jednak mieć świadomość, że nie jest to żaden “insiderski” komentarz o wartości merytorycznej, a powtarzanie 1:1 przekazu zbieżnego z tym emitowanym przez chińskie organy państwowe.
To, że środowiska znane z promowania koncepcji “wielkiego Wschodu” sięgają po tego rodzaju osoby nie jest niczym nowym - nie tak dawno na Strajku gościł inny, nie mniej znany obywatel Polski znany ze stałego zaangażowania w promowanie chińskiego systemu autorytarnego i publikowania treści antypolskich.
Z jednej strony ta konwergencja narracji prorosyjskich i prochińskich jest niebezpieczna i nie powinna być bagatelizowana.
Z drugiej jednak cieszy fakt, że wraz z rosnącą świadomością dot. chińskich działań kognitywnych apologetom Pekinu coraz trudniej odnaleźć się w głównym dyskursie medialnym i muszą ratować się wystąpieniami w tzw. fringe media.
Tak wygląda chińska propaganda w polskim wydaniu.
Lewicowy portal Strajk.eu pyta w programie, czy Polska popiera „agresywną politykę Tajwanu wobec Chin”. Agresywną. Tajwanu. Wyspy, która nikomu nie grozi i nikogo nie najeżdża. Tymczasem Chińska Armia Ludowo‑Wyzwoleńcza regularnie urządza wokół niej wielkie manewry i ćwiczy blokadę. Jej samoloty i okręty niemal codziennie wchodzą w tajwańską strefę obrony powietrznej i podpływają pod tajwańskie wody.
To stary chwyt, znany jeszcze z czasów sowieckich. Ofiarę przedstawia się jako napastnika, a napastnika jako kogoś, kto tylko się broni. Odbiorca ma uwierzyć, że problemem nie jest dyktatura, która grozi zajęciem demokratycznego państwa. Problemem ma być to, że to państwo chce się bronić i szuka przyjaciół.
Komentator tylko zapomniał o tym wspomnieć. Za jego plecami wisi flaga Komunistycznej Partii Chin z sierpem i młotem. Na półce stoi tabliczka z napisem 共产党员岗, czyli „stanowisko członka Komunistycznej Partii Chin”. Takie tabliczki stawia się w Chinach na biurkach partyjnych pracowników. Obraz z kamery jest odbity, więc napis widać od tyłu, ale da się go przeczytać.
Obok stoi druga tabliczka: 请讲普通话, „proszę mówić w putonghua”. Putonghua to standardowy chiński mandaryński, oficjalny język ChRL. Takie hasła są częścią kampanii, w których Pekin każe porzucać kantoński, tybetański, ujgurski i inne języki na rzecz mandaryńskiego. Skoro pan ma to hasło na półce, dobrze by było, żeby sam wymawiał chińskie nazwiska po mandaryńsku, a nie odczytywał je z transkrypcji, która niestety dobra nie jest.
Nie oceniam, co kto trzyma w domu. Widz powinien jednak wiedzieć, kogo słucha, zanim usłyszy, że to Tajwan jest agresorem.
Wszystko to dzieje się akurat wtedy, gdy Tajwan chce budować w Polsce swoje centra technologiczne. Chodzi o parki przemysłowe, produkcję dronów, samochody elektryczne i półprzewodniki, czyli miejsca pracy i nowoczesny przemysł nad Wisłą. Pekinowi się to nie podoba. Ta wojna informacyjna ma uderzyć we wspólne projekty polsko‑tajwańskie, a Polakom wmówić, że współpraca z Tajwanem to wspieranie „agresora”.
PS. @RadioWNET pod rozwagę, bo to także Wasz częsty gość. @skowronskiwnet
AI nie zabierze nam tak szybko pracy bo ktoś musi zatwierdzać i decydować (ktoś czyli człowiek). Tak przynajmmniej wynika z raportu Anthropica, który pokazał jak AI zmienia zatrudnienie i procesy wewnątrz w swojej organizacji. Najważniejsze wnioski z raportu (który jest w całości fascynujący i polecam jego lekturę):
1. Juniorzy mają bardzo ciężko (w zasadzie zniknęli).
Na początku 2025 roku stanowili 27% nowych pracowników technicznych. W 2026 roku już tylko 9% czyli widzimy spadek o dwie trzecie...
2. Produktywność programistów poleciała w kosmos.
Liczba commitów kodu na inżyniera wzrosła pięciokrotnie w ciągu sześciu miesięcy. Nie oznacza to, że programiści stali się pięciokrotnie bardziej wartościowi, ale pokazuje skalę zmian w organizacji pracy.
3. Największym ograniczeniem AI staje się...człowiek.
Agenci AI przez około 80% czasu interaktywnych sesji czekają na reakcję człowieka (!). Na zatwierdzenie decyzji, dodatkowe instrukcje, rozwiązanie problemu czyli maszyny algorytm przyśpiesza a człowiek nie daje rady za nim nadążyć.
4. Powstaje nowy rodzaj pracy: zarządzanie AI
Jesienią 2025 roku 10% interakcji pracowników z Claude dotyczyło zarządzania agentami AI. Wiosną 2026 roku już 22%. Wniosek? Coraz mniej czasu spędzamy na wykonywaniu konkretnych zadań, coraz więcej na projektowaniu procesów, sprawdzaniu wyników i koordynowaniu agentów.
5. Automatyzacja nie oznacza końca spotkań.
A wręcz przeciwnie :) Mediana czasu spędzanego na spotkaniach wzrosła o 20% rok do roku (!) To chyba jeden z bardziej paradoksalnych wyników raportu. AI przyspiesza wykonywanie zadań, ale najwyraźniej zwiększa też potrzebę ludzkiej koordynacji.
Przez dekady rynek pracy działał według prostego mechanizmu: zatrudniamy juniorów, uczymy ich zawodu, a po kilku latach stają się seniorami. A co się stanie jeśli z tego równania usuniemy osoby wchodzące do zawodu?
Źródło: anthropic.com/research/emplo…
Według szacunków firmy Ember floty samochodów elektrycznych w krajach importujących ropę pozwoliły zaoszczędzić 200 milionów baryłek ekwiwalentu ropy naftowej w okresie od marca do sierpnia, czyli w pierwszych sześciu miesiącach kryzysu w Cieśninie Ormuz co stanowi to około 2 dni zużycia ropy, a więc 1-procentową redukcję w tym okresie.
Przy ówczesnych cenach miesięcznych wartość tej ropy wynosiła 20 miliardów dolarów. Na Chiny przypadało 14 miliardów dolarów, a na UE – 3,1 miliarda dolarów.
Cały raport: ember-energy.org/latest-insi…
Artur Kurasiński ⚡ retweeted
Vibe coded my parents' TV this afternoon!
It was showing a sponsored ad before you could even get to Netflix.
Gave Claude Code the model number, it found the TV on wifi, removed 25 Xiaomi packages and wrote a new launcher.
Looks like an Apple TV now lol
Teraz tylko zostanie jedzenie klopsików z frytkami :)
I made an app where you can drop any PDF and you get 3D instructions. Built with Opus 5.5 + Jig
Of course my first target is @IKEA so I turned their top 20 manuals into 3D. The prompt is just a PDF and "/assembly". That's it.
Either I get sued or we finally get the instructions we deserve.
Check it out here, you can also make your own (it's free!)
ask.jig.com/#section-assembl…
W dzisiejszym odcinku TECHNOFOBIA rozmawiam z @jakub_dymek o jego książce "Rewolucja ambicji' oraz fenomenie podcastu @2lewerece.
Rozmawiamy o Polsce, która dogania Zachód pod kątem PKB i jest 20 gospodarką, ale nie wie jeszcze, kim chce być. O klasie średniej, która jeździ na pizzę do Neapolu, ale tożsamości na tym nie zbuduje.
O tym, że przez trzy dekady rośliśmy dzięki niskim kosztom i imitacji zachodnich innowacji. I że ten model właśnie się kończy bo AI, automatyzacja i robotyzacja zmieniają zasady gry. I czy ktoś o tym mówi w Sejmie?
Jakub nie zostawia złudzeń - ani prawicy, ani lewicy.
Mówi wprost: największym zagrożeniem dla Polski nie jest polaryzacja, tylko nasz egoizm.
Zapraszam do obejrzenia całości na YT: youtube.com/@TechnofobiaYT albo do słuchania: cutt.ly/sluchaj
"W piątek akcje spółek technologicznych straciły na wartości ponad 1 bilion dolarów, podczas gdy cena ropy gwałtownie wzrosła do najwyższego poziomu od pięciu miesięcy.
Indeks Nasdaq 100, który obejmuje większość największych amerykańskich spółek technologicznych i związanych ze sztuczną inteligencją, stracił 2,5% i obecnie znajduje się około 7% poniżej swojego najnowszego historycznego maksimum czyli rekordu, który osiągnął zaledwie w zeszłym tygodniu.
Indeks S&P 500 spadł o 1%, a indeks Russell 2000 o 1,6%. Indeks półprzewodników z Filadelfii spadł o 3,8%, odnotowując ósmy dzień spadków z rzędu, co stanowi najdłuższą taką passę od 2008 roku.
Gwałtowny spadek kursów akcji spółek technologicznych nastąpił w wyniku ponownego pojawienia się obaw związanych z rosnącym zadłużeniem, wysokimi stopami procentowymi oraz rosnącymi cenami ropy."
nbcnews.com/business/energy/…
Brawo @KinasRemek ! Absolutmy sztos! To jest argument na to, co opisujemy w książce 'RzeczpospolitAI" - nie powinniśmy ścigać się z OpenAI czy Anthropikiem, ale wybrać niszę i tam się rozpychać. Tworzenie topowych rozwiązań AI bez kilkuset osobowego "labu" i miliardów $ jest możliwe w PL.
basal-omni 🇵🇱 - TOP1 🤩🤩🤩 🌍 na świecie w modelach otwartych oraz TOP2 wśród zamkniętych i otwartych
Wg niezależnego benchmarku modeli system-one gdzie testowane są wszystkjie modele na świecie - JevBench (link do bencha w pierwszym wpisie). Czyli można? Można! Polskie AI 🇵🇱
basal wyprzedził model OpenAI, Microsoft oraz pierwowzór z TypeSafe (jev).
Thank you, @airesearch12 , for the independent evaluation on JevBench.
Meanwhile "TypeSafe AI, the developer of Jev, a new type of AI model that gained rapid popularity after launching just a few weeks ago, has raised $870 million at a $7.5 billion valuation. The round was led by Andreessen Horowitz, with participation from Sequoia and existing investor DCVC."
O griefbotach, rozmyślaniach nad tym co zrobić z moimi danymi po śmierci i dlaczego nie chcę żeby moje dzieci oglądały mnie jako emanację AI?
"Wiem, że brzmi jak scenariusz „Black Mirror” (swoją drogą przerażające jest ile na YT jest filmów stworzonych według wzorca: zrób 5 mintową sekwencję scen z odcinka i nagraj do tego głos AI, który opisuje co widzi w scenie…), ale to jest już istniejący i prężnie działający biznes w którym firmy tworzą griefboty albo deadboty czyli konwersacyjne boty AI, mające imitować zmarłych.
Naukowczyni Katarzyna Nowaczyk-Basińska z Leverhulme Centre for the Future of Intelligence na Uniwersytecie Cambridge i Tomasz Hollanek opublikowali na ten temat pracę w której dzielą się swoimi przemyśleniami nad relacjami żywych ze zmarłymi bytami zasilanymi modelami AI.
Nowaczyk-Basińska wprost pisze w swojej publikacji, że generatywna AI sprawia, że niemal każdy z dostępem do internetu i odrobiną wiedzy technicznej może „przywrócić” zmarłą bliską osobę i nie trzeba do tego firmy o mocy OpenAI czy zasobach NVIDIA - wystarczą dane, które każdy zostawia po sobie: wiadomości, zdjęcia, nagrania, posty w social mediach."
Całość tekstu na technofobia.pl/
"Some startups are worth more dead than alive now. A shutdown company with 5 years of Slack, email and code can get paid for licensing all of it. I wouldn't be surprised if founders start factoring that into when they shut down."
I spent 48 hours in SF hanging out with billionaires, data labs and AI founders and execs running $1B to $100B companies.
My observations:
1. Sooo MANY stories of data brokers making like $2M a WEEK selling company data to labs. I can't tell if it's the beginning or a bubble, and I kept wondering which niches are left. Digging into it actively.
2. At dinner, someone asked the table, "If a new model drops next month, does your company get better or worse?" HALF the table went quiet! I think that's the best question to ask about any AI startup right now.
3. The bar people talk about now is hitting $1B in revenue in 12 months (I guess that's the new unicorn?). What I didn't hear much about is retention. AI revenue can come in fast and leave fast, and I think we're going to see a lot of stories of AI companies with huge revenue and terrible retention.
4. It's pretty clear we're living through the reinvention of the computer. The model is the CPU, the harness is the operating system, and skills and plugins are the apps. Thinking about it that way makes it easier to see where the whitespace is.
5. We're maybe 12 months from an agent that can watch you work for a week and then do your job without any instructions. The screen recording plus agent memory plus local model combination makes this possible right now.
6. Agent harnesses feel like the new GPT wrappers, in a good way, especially vertical ones. The best teams I talked to treat the model as swappable. One founder walked me through routing different models to different jobs: one for taste and visuals, a cheaper one for the everyday stuff, another for text.
They use prompts they can move across models over fine-tuning, and A/B test the output on what users actually do with it: do they edit it, export it, share it? A vertical harness is basically four things: the connectors for that industry's data, evals written by people who know the work, rules for what the agent can and can't touch, and a clean screen for a human to review. The model is maybe 20% of it.
7. There's a lot of reverse engineering going on/cloning going on more than I've ever seen. People are decompiling software and rebuilding it with agents, and someone showed a suite of like 10 apps that are worth $5B+ each all that he cloned open source. Me and everyone are still thinking through what it means when software gets this easy to copy.
8. My guess is the value moves to data. If the software can be rebuilt quickly, what's worth paying for in a legacy SaaS company is the years of customer data and workflows inside it. Some SaaS companies are secretly data companies.
Gets me thinking about how do you truly value data for this saas companies? Like if we were buying these dying saas companies at 2x ARR before (as example), maybe there is a better metric. Idk, just thinking out loud here.
9. It feels like a good chunk of legacy software won't make it to the agentic era, especially anything built around people clicking through a lot of screens.
10. Every company I talked to wants to pipe its internal data into one place and expose it to agents through MCP. Then they look at the data and realize it's a mess: five versions of the same customer, old Slack channels, PDFs nobody can search. Cleaning that up feels like a big consulting opportunity!
11. A lot of founders are building the basic building blocks for agents: APIs, data layers and tools. Some of the companies I saw barely have a UI because the main user is an agent. I really believe the startups that build primitives to this agentic era will do extremely well. Building blocks is the best way to think about it.
12. Labs can get plenty of training data, but it's harder to get real examples of agents failing inside companies. Whoever has those logs has something valuable.
13. Someone running a big consumer company told me the next fight is over memory. The model that remembers the most about you wins, and the smartest model matters less than people think.
14. Physical AI came up a lot. Astra I think was the first model that got people into AI can actually do CAD, and I think a lot of people are thinking what does vibe manufacturing really look like. The line I keep thinking about came from a robotics founder: the hardest problems in AI are deployment problems now, not research problems. Their robots work on their own, call a human when they get stuck, and every one of those calls becomes training data.
15. Cybersecurity companies are having a moment and are actually cool companies to build now, especially the ones that clean up after a breach. Every agent with access to your systems is a new door into your company, and a lot of those doors were left open.
16. Some startups are worth more dead than alive now. A shutdown company with 5 years of Slack, email and code can get paid for licensing all of it. I wouldn't be surprised if founders start factoring that into when they shut down.
17. People are starting to talk about monetizing the agent web. It feels really early, but when the most popular user of the internet is an agent, what startups should you be building?
18. I think agent insurance is coming. Once an agent makes an expensive mistake, insurers will want audits before they cover anyone.
19. Several people said the hire they want most is someone with taste who can write evals. The models are getting good at generating ideas, so the hard part is judging which ones are good.
20. New trend I observed: startup raises VC, uses venture dollars to become a creator, startup fails, founder falls back on being a full-time creator and incubates other products bootstrapped.
21. Getting SIGNIFICANT distribution is HARD right now. Founders are sponsoring buses, buying billboards like crazy and throwing parties with famous DJs to get noticed. Kinda feels dotcom era in that sense.
Attention is what's scarce! The growth guy going viral sharing his UGC strategy from Wispr Flow is a good example. It's the sauce everyone wants, and I truly believe there are probably only 50 people on the planet who know how to scale these types of businesses efficiently in this era.
Always good to get that dose of SF. I felt sooo lucky to have such an incredible trip during such an incredible time in building businesses. Surreal in so many ways.
Happy to be home and locked in.
Until next time!
Polska czyli "naród do zadań specjalnych" - potrafimy zrobić niesamowite rzeczy w krytycznych sytuacjach, jesteśmy "rebeliantami" w czasach spokojnych, ale patrząc na zmieniający sie świat to nasze "kombinowanie" i "załatwianie" będzie w cenie.
Dwoje humanistów piszących o technologii - ryzykowne? Sprawdźcie w podcaście Technofobia @kurasinski, gdzie z #BartłomejSienkiewicz mówimy o naszej książce "Naród do zadań specjalnych". Polecamy!
@naroddozadan
youtu.be/jfhNNx837vA?is=WEt2…
Czy AI to "obcy umysł", który ludzie stworzyli, ale nie rozumieją celów ani jak funkcjonuje?
"Dlatego bardzo rezonują ze mną wnioski jakimi podzielił się Jakub Pachocki (nadal pracujący w OpenAI) w swoim eseju “Obcy umysł” , który otwarcie porównał AI do umysłu nie ludzkiej istoty podkreślając, że współczesne modele AI bardziej się „hoduje”, niż projektuje.
Powstają w wyniku ogromnej liczby operacji optymalizacyjnych, a ich wewnętrzne mechanizmy są tak złożone, że badacze nie potrafią w pełni wyjaśnić ich działania. Podobnie jak w neuronauce możemy obserwować poszczególne mechanizmy, ale nie rozumiemy całego systemu.
Według Pachockiego największym problemem nie jest poziom inteligencji jaki mogą osiągnąć szybko czołowe modele AI, ale zgodność celów AI z ludzkimi wartościami (tutaj się kłania utopijna wizja “paperclip maximisera” autorstwa Nicka Bostroma).
Punktem przełomowym będzie wg Pachockiego osiągnięcie przez modele zdolności do “rekurencyjnego samodoskonalenia” (Recursive Self-Improvement - RSI) czyli procesu, w ramach której AI przepisuje i testuje swój własny kod rosnąć w trybie wykładniczym bez kontroli człowieka."
Zapraszam do lektury całego eseju:
technofobia.pl/p/obcy-umys
Rozmowa z jakiś czas: "wyleczyłem mój termomikser z Claude'a, ale za to pralka znowu złapała jakiegoś Qwena."
"Anthropic ostrzega, że już w ciągu kilku miesięcy niewielkie modele AI mogą zyskać zdolność "samodzielnego kopiowania się i rozprzestrzeniania między urządzeniami podłączonymi do internetu", takimi jak inteligentne telewizory czy sprzęt AGD, bez potrzeby korzystania z centrów danych. Eksperymenty wykazały, że modele potrafią już wykonywać poszczególne etapy takiego procesu, choć nadal mają problemy z jego pełną realizacją, co rodzi obawy przed powstaniem autonomicznych cyfrowych zagrożeń, które trudno będzie zatrzymać."
reuters.com/business/ai-mode…
Fajna wiedza, polecam.
Od tygodnia pracuję non stop nad większym projektem wydawniczym (Trajektorie). W którą stronę to wszystko zmierza? Robimy go w kilka osób. Różne merytoryczne spojrzenia na AI, o których trudno przeczytać w Polsce. Udział potwierdziło już ponad 25 wyśmienitych osób z najlepszych organizacji i AI labów.
Przez te 7 dni zaoszczędziłem dzięki AI kilkanaście godzin, trochę jakbym miał dwóch asystentów do różnych zadań. Oczywiście wymaga to też wielu typowo ludzkich umiejętności, które ciężko zautomatyzować, ale technologia otwiera zupełnie nowe możliwości.
Zapisujcie się na newsletter trajektorie.pl, niebawem więcej informacji.
Chyba nie ma lepszego obrazowania problemów z automatyzacją pracy w Polsce niż zawód taksówkarza czy kuriera. Jeśli chcemy zobaczyć co się wszędzie stanie za kilka lat to prześledźmy wzrost roli AI w tych zawodach...
"Dziś tego taksówkarza nie ma. Kierowcy taksówek masowo rezygnują z wykonywania swojego zawodu wypierani przez obcokrajowców (o nich więcej piszę dalej) wspierających się aplikacją do nawigacji. Auto jest cudze, stawkę ustala algorytm, a firma, dla której pracują, może jutro zmienić warunki bez pytania go o zdanie.
W 2009 roku w Polsce działało 71,5 tysiąca firm taksówkarskich. Dziś jest ich 48,4 tysiąca. Zniknęła niemal jedna trzecia. W ciągu tylko pięciu miesięcy 2024 roku zawieszono 1800 jednoosobowych działalności w branży taxi. Do pracy po zawieszeniu wróciło 16 z nich. Odsetek powrotów: 0,9 procent. Tradycyjne i polskie korporacje taksówkowe wypierają koncerny technologiczne jak Bolt, iTaxi, Uber czy Lyft wspierane pieniędzmi inwestorów z Doliny Krzemowej..."
Po całość tekstu zapraszam tutaj:
technofobia.pl/p/platforma-a…
























