Filip Modrzejewski retweeted
Dzisiaj mój ostatni dzień pracy w @sportpl. Zapamiętam tę ekipę: dobrzy ludzie, dobrzy dziennikarze, z którymi przeżyłem wiele fajnych chwil. Napiszę to, a co tam: to był, jest i będzie mój zespół. Ale na mnie czas :)
Co dalej?
06.11: Hatebreed, Life of Agony
13.11: Wij
15.11: Dopelord
11.12: Green Lung, High on Fire
A potem się zobaczy ;)
PS Z pisania o koszykówce - choćby w oszczędnych formach tutaj i na Cegłą do kosza na Facebooku - rezygnować nie zamierzam.
Filip Modrzejewski retweeted
Co do rozgrywek @PZPNPuchar.
Sprinter jedzie na igrzyska raz na cztery lata i ma jedną próbę aby spełnić marzenia, na które ciężko pracuje całe życie.
Nikt nie pyta go, czy ma gorszy dzień, i nikt nie proponuje, żeby najlepsi dostali łatwiejszą drogę.
Na tym polega sport: wygrywa ten, kto jest najlepszy w decydującym momencie. Puchar Polski działa tak samo.
Argumenty:
1. Puchar to rozgrywki, w których każdy może trafić na każdego. Na tym opiera się jego tożsamość. Rozstawienie zamienia go w turniej, w którym faworyci są chronieni od samego startu.
2. Faworyci już mają ulgę. Pięć drużyn grających w pucharach UEFA wchodzi do gry dopiero od 1/16 finału. Mimo to Lech, mistrz Polski, przegrał w tej rundzie 0:1 z trzecioligową Siarką, a Legia odpadła po 0:3 z Motorem. Zawiodła gra, a nie losowanie.
Sami znamy smak takiej wpadki. W grudniu 2025 roku Wisła jako lider 1 ligi przegrała w 1/8 finału 1:4 z trzecioligowym Zawiszą Bydgoszcz. Nie szukaliśmy winy w losowaniu ani w formacie, tylko w sobie. Tak wygląda sport: zły dzień kosztuje odpadnięcie i trzeba to przyjąć.
3. W Pucharze Anglii nie ma rozstawienia, a gospodarza wyznacza kolejność losowania, bez względu na ligę. Taki model można rozważyć: więcej losowości i mniej przywilejów, a nie odwrotnie. Właśnie z tego bierze się magia najstarszego pucharu świata.
4. Przypadek nie powtarza się kilka razy z rzędu. Jeśli faworyt ma 80% szans na wygraną z niższoligowcem, to jeden zły dzień zdarza się w 20% przypadków i wystarczy, żeby odpaść. Ale żeby niższoligowiec wygrał trzy mecze z rzędu z drużynami z Ekstraklasy wyłącznie dzięki szczęściu, potrzeba 0{,}2^3 = 0{,}8\%, czyli mniej niż 1 na 100 (liczby przykładowe). Puchar nie nagradza fartu, tylko serię dobrych dni.
5. Owszem, drużyna z 1 ligi może wygrać puchar, ale nie dzięki przypadkowi. Wisła Kraków jako pierwszoligowiec musiała w 2024 roku pokonać trzy drużyny z Ekstraklasy: Widzew, Piasta i w finale Pogoń. W każdym z tych meczów był drużyna lepszą. Potem w Europie osiągnęła wyniki, których kluby z Ekstraklasy czasem nie potrafiły osiągnąć przez wiele lat. To dowód na sportową wartość pucharu, a nie argument za jego zmianą.
6. Współczynnik UEFA buduje się siłą klubów, a nie formatem rozgrywek. Sztuczna ochrona faworytów w pucharze nie zrobi z nich mocniejszych drużyn w Europie.
7. Sensacje napędzają te rozgrywki. Mecz Siarki z Lechem przyciąga więcej emocji, mediów i kibiców niż przewidywalny ćwierćfinał gigantów. Bez tego Puchar Polski staje się tylko obciążeniem kalendarza.
Nie zabijajmy ducha piłki dla pieniędzy. Rozstawienie to zmiana pod budżety i przewidywalność, a nie pod sport. Jeśli dla pieniędzy i instrumentalnego traktowania rozgrywek zaczniemy chronić silnych przed ryzykiem, do końca zabijemy ducha piłki. A to właśnie on sprawia, że kibice w ogóle chcą na nią patrzeć.
Rozstawienie chroni słabszy dzień silnych kosztem najlepszego dnia słabszych, a sport jest piękny właśnie dlatego, że to drugie jest możliwe.
Filip Modrzejewski retweeted
Niedawno w Hiszpanii ukazała się książka, której autorem José Mari Bakero. Nie czytałem całej, tylko fragmenty. Znalazłem kilka stron opisujących pobyt Bakero w Polsce.
Szukałem zwłaszcza czegoś o meczu Lecha z MC, którego końcówkę oglądałem w 2010 roku w... Warszawie w jednym z pubów z uczestnikami międzynarodowej konferencji naukowej (głównie Hiszpanami). Pamiętam, że akurat jak usiedliśmy i coś zamówiliśmy wleciało golazo Możdżenia na 3:1😀 No i nie znalazłem (co nie znaczy, że nie ma o tym czegoś w innym miejscu).
Bakero wspomina dobrze swój pobyt w Polsce (w Polonii Warszawa i Lechu Poznań). Zauważa, że historia Polski "jest naznaczona wojną, co znajduje odzwierciedlenie w kulturze i osobowości Polaków". Twierdzi, że Polakom "trudno się na otworzyć, przynajmniej na początku". Zwraca uwagę na "powściągliwość" i "dystans".
Ciekawe są poniższe słowa:
"Stopniowo musiałem oswajać się z ich kulturą i stylem życia, choć starałem się wprowadzić określone zwyczaje, które uznałem za niezbędne. Na przykład, gdy drużyna przegrywa mecz, zawodnicy padają na ziemię, zrozpaczeni i płaczący. Starałem się zmienić to zachowanie, aby czuli się dumni ze swojej pracy, nawet jeśli przegrali"
Co zdaniem Bakero wyróżnia Polaków? "Gościnność, oddanie, hojność, silne poczucie honoru i osobliwe poczucie humoru". Vamos, Polska!
#futbol #Hiszpania #Polska #książki
Filip Modrzejewski retweeted
27.10.1922: Rozpoczął się "Marsz na Rzym" po którym Mussolini zdobył władzę. Jednym z jego największych przeciwników był polityk Turati.
27.10.2026: Prawnuk Mussoliniego strzela pierwszą bramkę w Serie A. Bramkarzem drużyny przeciwnej (Sassuolo) jest Turati.
Żyjemy w symulacji.
Filip Modrzejewski retweeted
Słowo prywaty do Łodzian. Jeśli ktoś ma doświadczenie, poleca dobrego neurologa dziecięcego, to prośba o info na PW.
Będę wdzięczny za ewentualny RT dla zasięgu. Dzięki!
Filip Modrzejewski retweeted
Od przyszłego sezonu Ekstraklasa na stałe wprowadza termin niedziela 20:00 pod widza TV, bo na pewno nie pod kibica stadionowego, bo dla niego to jest termin skrajnie skandaliczny.
W tym sezonie jako wyjazdowicz Śląska Wrocław otrzymałem np. mecz w niedzielę w BIAŁYMSTOKU o 20:15. W domu byłem jakoś po 4:00 nad ranem w poniedziałek.
Wychodzisz sobie po meczyku z sektora gości prawie o 23 i masz 550km do przejechania do domu, a następnego dnia masz dzień roboczy, by zarobić m.in na ten pierdolony abonament canal+.
A jeszcze dodajmy, że jak ten termin ma być na stałe to ktoś otrzyma pewnie takim Białymstokiem, ale... w lutym w odczuwalnym -15. Na pewno kibicom gospodarzy jak i kibicom gości niezbyt przypadnie to do gustu, ponieważ ku zdziwieniu zarządzających tą ligą, to chodzą słuchy, że ludzie nie lubią zamarzać na meczach piłkarskich.
Najważniejsze, że Janusz i Helena zamiast Rolnik Szuka Żony odpalą mecz i tak się toczy ta karuzela.
Ha tfu.
Dziś w Studiu Sport gościł prezes @_Ekstraklasa_ Marcin Animucki. Padło sporo konkretów. Jeden z nich:
od przyszłego sezonu na stałe w terminarzu znajdzie się mecz w niedzielę o 20.00.
Na pewno też zostaje mecz poniedziałkowy, który ma - wbrew pozorom - wysoką oglądalność (nawet TOP4 oglądalności w kolejce). @WPSportoweFakty @wilkowicz
youtube.com/watch?v=aYdRa6KA…
Filip Modrzejewski retweeted
💡 KILKA SŁÓW O "WYGRYWANIU INDYWIDUALNOŚCIAMI" NIELSA FREDERIKSENA
W ostatnim czasie nagromadziło się tyle wątków wokół tej kwestii, że trzeba wszystko uporzadkować. Po pierwsze - dlaczego absurdalne jest traktowanie tego jako zarzut? Dla mnie jest wręcz przeciwnie, to duża zaleta. Głównym zadaniem trenera jest skonstruowanie drużyny w taki sposób, aby uwypuklić jej największe atuty. W przypadku Lecha są to jednostki wybitne w skali ligi. Wielką zasługą Frederiksena jest to, że potrafi tak wykorzystać jakość indywidualną swoich zawodników. Momentami do tego stopnia, że wygląda to tak, jakby sami wygrywali mecze. Im lepszych masz piłkarzy, bardziej kreatywnych, tym możesz dać im więcej swobody. Dla mnie to jest naturalne, że Marek Papszun, dysponując dużo bardziej ograniczonym materiałem ludzkim, musi nałożyć piłkarzom sztywniejsze ramy taktyczne, organizacji gry. I to nie jest tak, że u jednego mecze wygrywa drużyna, a u drugiego decydują pojedyncze jednostki. Po prostu wykorzystuje je inaczej bazując na ich umiejętnościach. Frederiksen stworzył system i drużynę, w której te indywidualności mogą błyszczeć. Pozwala im rozwinąć skrzydła, ale przecież to nie sama jakość zawodników decyduje o pewnych elementach gry - tj. wyjście spod pressingu, zakładanie go, reakcja po stracie, organizacja ataku etc. A Lech w każdej z tych faz zrobił w tym sezonie bardzo duży postęp, o czym świadczą dane.
Mam wrażenie, że jeśli już ktoś używa karty "indywidualności" jako zarzut do trenera, to jest niebezpiecznie blisko samograja. Jakie to głupie nie trzeba nikomu mówić. Chyba nikt nie powie, że Widzew ma tak słabych piłkarzy, lub Raków? Dlaczego oni nie potrafią wygrywać indywidualnościami? Chociaż od czasu do czasu?
Dlatego - po ostatnie - jeśli ktoś prowadzi taką narrację w celu deprecjonowania Frederiksena i takowy zarzut formuuje do trenera - dla mnie w domyśle: Lech wygrywa pomimo, a nie dzięki - to dla mnie w ogóle nie zna się na piłce. Przecież to też Frederiksen swoją pracą doprowadził ich do takiej formy. Rodrigueza wszyscy szybko skreślili, bo rok biegał bez mapy, Walemarka, a wcześniej Gholizadeha odbudował po kontuzji do życiowej formy. Sami, mimo trenera przypomnieli sobie jak grać?
Tak, Lech wygrywa, dlatego że ma lepszy piłkarzy, ale nie ma co się oburzać na taki skrót myślowy. Z tego samego powodu wygrywa Barcelona, Real, Bayern, Manchester City - wszyscy na świecie. Ale Lech zawsze na poziomie Ekstraklasy miał lepszych piłkarzy od reszty ligi. Pytanie, jak taką przewagę potrafisz wykorzystać. Nigdy nie potrafił robić tego lepiej.
Filip Modrzejewski retweeted
Nowy odcinek Rozrysowanych idealnie przed dzisiejszymi wyzwaniami europejskimi.
Jakie wskaźniki najwięcej mówią o różnicach w grze już na poziomie Ligi Europy? Jak muszą zmieniać się Lech i Jaga? Dlaczego w przypadku Kolejorza różnice widać… w pierwszych minutach?
Zapraszam.
Filip Modrzejewski retweeted
Upadek piłki po komunie, korupcja, brak pieniędzy, przecież nasza piłką zaczęła się odbudowywać dopiero 15 lat temu z absolutnego gówna. Bez grubych zagranicznych inwestorów, lokalnych oligarchów, a jak byli to się odbili jak Wojciechowski. Odbudowa futbolu klubowego to nie 5 lat
Wczoraj po meczu Roma - Bratysława jeden z ważnych ludzi spytał mnie- “ Zibi jak to możliwe, że w takim kraju jak Polska, gdzie są piękne stadiony, gdzie jest wielkie zainteresowanie, gdzie macie fajnych kibiców, nie ma ani jednej / dwóch drużyn na wysokim europejskim poziomie?” Co o tym myślicie? Tylko zostawcie w spokoju PZPN, bo akurat z piłką klubową, z budowaniem drużyn nie ma nic wspólnego 🤛
Filip Modrzejewski retweeted
❗️ NADSZEDŁ DZIEŃ DZISIEJSZY! 🏐
RUSZAMY Z SEZONEM LIGOWYM 2026/2027 NAJPIĘKNIEJSZEJ Z NAJPIĘKNIEJSZYCH LIG NA ŚWIECIE!
THE HUNT FOR THE CHAMPION! ⤵️
➡️ przewodniksezonu.pl/ ⬅️
Tak jak w ostatnich latach, przygotowałem dla Was niezbędnik, który, mam nadzieję, będzie Wam towarzyszył przez cały sezon ligowy. A graficznie wspaniale opakował go najlepszy z najlepszych - @wnuklipinski95. 🫡
Znajdziecie w nim analizy, składy, wywiady, opinie oraz najważniejsze informacje przed startem sezonu.
Swoją wiedzą i spostrzeżeniami podzielili się m.in. Olivier Lecat, Marcin Nowakowski, Oskar Kaczmarczyk, Erik Shoji, David Smith czy Luke Reynolds.
Naprawdę warto! 🫡
THE HUNT FOR THE CHAMPION! ⤵️
➡️ przewodniksezonu.pl/ ⬅️
Z całego serca DZIĘKUJĘ wszystkim, którzy poświęcili mi swój cenny czas i dołożyli swoją bezcenną cegiełkę do powstania tego projektu. Bardzo doceniam, że chcieliście pomóc i stać się jego częścią. ❤️
Jeśli macie ochotę - podajcie dalej i podeślijcie znajomym. Im więcej osób przeczyta, tym lepiej dla nas wszystkich. 🫡
PS: Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, za około tydzień pojawi się jeszcze jedna rozmowa, mam nadzieję, że z Laurentem Tillie, selekcjonerem reprezentacji Japonii. 🇯🇵
#TAURONLiga • #gangłysego
Filip Modrzejewski retweeted
Szczerze mówiąc, w czwartek bardziej nastawiam się na ciężki wieczór niż prężenie muskułów. Ale nawet powtórka z Crystal Palace nie sprawi, że będę inaczej patrzył na ten zespół. Ekstraklasa pokazuje, że idziemy w dobrym kierunku, ale Europa wymaga, aby wszystko było tip-top, wszystko musi się idealnie zgrać, aby z takim Bayerem uzyskać korzystny rezultat, a u nas niestety w całym kręgosłupie są pęknięcia - doparowy stoper do Mońki, środek pola i napastnik. Rozwój drużyny widać w tym, że mimo tych problemów, w Ekstraklasie punktujemy doskonale, ale martwię się, że w Europie te problemy będą aż nadto widoczne.
Filip Modrzejewski retweeted
Petr Cech has no memory of the incident that nearly cost him his life.
The last thing he can recall of Chelsea’s visit to the Madejski Stadium to face Reading 20 years ago, on October 14, 2006, is switching ends after the pre-match coin toss.
No one present seemed to realise the gravity of what had happened when Stephen Hunt's knee caught Cech hard on the left side of his head.
"A few pieces of bone went in quite deep, that was the biggest danger," Cech said years later.
Cech needed emergency surgery and two metal plates in his skull, suffered significant memory loss and faced the serious possibility that his football career might be over.
Two decades on, @liam_twomey, @stujames75 & @SJohnsonSport retell what happened, Cech's remarkable recovery and how that skull fracture changed football.
🔗 nyti.ms/4hW47Kr
Filip Modrzejewski retweeted
Niesamowita kolejka w wykonaniu sędziów. Teraz nieodgwizdany ewidentny karny dla Wisły. Do tego: karny dla GKS-u, karny dla Jagi, gol dla Jagi, karny dla Cracovii… Ależ popis.
Filip Modrzejewski retweeted
Pamiętacie tę wielką aferę o edukację zdrowotną? Deprawacja, seksualizacja, zamach na dzieci. Prawica wyła tygodniami. Wiecie, czego jeszcze miały się tam uczyć dzieci? Jak radzić sobie z emocjami. Jak rozwiązywać konflikty bez przemocy. Jak reagować, kiedy ktoś krzywdzi innych. Jak rozpoznać kryzys u siebie albo kolegi. Gdzie szukać pomocy psychologicznej. Była nawet lekcja Przemoc to nie jest rozwiązanie.
Nie napiszę wam, że gdyby te dzieci chodziły na edukację zdrowotną, nie mielibyśmy dziś nożowników w szkołach. Tego nie wiem. Ale przez miesiące straszono rodziców lekcjami, na których dzieci miały się uczyć, jak radzić sobie z emocjami, kryzysem i przemocą. A teraz, kiedy dzieci przynoszą do szkoły noże, wszyscy pytają, gdzie byli dorośli.
No właśnie. Byli zajęci walką z edukacją, która miała uczyć dzieci, że przemoc nie jest rozwiązaniem.
Filip Modrzejewski retweeted
Maciej Iwański odczytujący te scenariusze bezpośredniego awansu srednio co 2 minuty
Filip Modrzejewski retweeted
Replying to @Meczykipl @KoltonRoman
Kurwa mać, ludzie o czym my w ogóle mówimy?!!!
Człowiek na jednym z najbardziej prestiżowych stanowisk w państwie, zarządzający instytucją dysponującą budżetem liczonym w setkach milionów złotych jest regularnie WY PRO WA DZA NY z oficjalnych spotkań, kolacji, etc.
Piję alkohol, czasami nawet sporo, ale nie pamiętam kiedy ostatnio ktoś mnie musiał skądś WY PRO WA DZAĆ. Mało tego!!! Nie pamiętam, żeby z wesela, chrzcin, świąt, imprezy kogokolwiek trzeba było WY PRO WA DZAĆ.
Ludzie, takie historie kończą się chyba max na studiach, a jeśli nie, jeśli kogoś trzeba regularnie wynosić z kolacji niczym worek kartofli, no to chyba nie jest bardzo dobrze, prawda?





























