Adam Łyskawa retweeted
Zbierzmy obserwacje i wnioski z nocnych wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym.
1. Demokraci wreszcie przywracają demokratyczny porządek w państwie.
2. Wzorcowa postawa funkcjonariuszy Policji, popychanych, zaczepianych, wyzywanych, straszonych, szantażowanych przez tłuszczę zgromadzoną przed budynkiem TK. Za PiS byłoby pałowanie i gazowanie ludzi, tu był spokój, profesjonalizm i opanowanie.
3. Wzorcowa i godna postawa sędziów Trybunału. Ich kultura i wola dialogu wzbudzają najwyższy szacunek, szczególnie na tle bezbrzeżnego chamstwa Nawrockiego.
4. Absolutna kompromitacja Nawrockiego. Pokaz chamstwa, agresji, niestabilności emocjonalnej. Wstyd, hańba... i niepokój. Bo ten człowiek nie panuje nad sobą, a przy tym uznaje użycie siły fizycznej za sposób rozwiązywania problemów.
On stanowi istotne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.
5. Pisy, Brauny, Mentzeny, Bosaki, Bąkiewicze, Morawieckie, Jaszczury i Ludwiczki, to wszystko jest jedna agresywna, nienawistna banda politycznych przyjaciół i wspólników. Jedno zło.
6. Nawrocki i PiS z przybudówkami chcą podpalić kraj. Są opętani nienawiścią.
Oddanie im Polski oznacza:
- bezlitosną, bezprawną, brutalną zemstę na siłach demokratycznych. Nie tylko na politykach partii demokratycznych. Również na działaczach społecznych, aktywistach, i na każdym, kto demokratów popiera
- faktyczny koniec demokracji w Polsce
- wyprowadzenie Polski z Unii Europejskiej
- wprowadzenie Polski w orbitę wpływów Putina.
Tu nie ma najmniejszych wątpliwości.
Trzeba temu zapobiec wszelkimi - zgodnymi z prawem - metodam.
Co dodacie? Jakie obserwacje, jakie wnioski?
Adam Łyskawa retweeted
Teraz wszyscy widzą, jak działa polityczna prawicowa dzicz. Krzyki, wyzwiska, obrażanie polskich funkcjonariuszy i próba siłowego wtargnięcia do Trybunału Konstytucyjnego.
To ostateczny dowód, że z nimi trzeba twardo, zdecydowanie i bardzo ostro.
Adam Łyskawa retweeted
Replying to @LeskiPiotr
Dość tego! Miarka się przebrała!
Nie zamierzam bezczynnie przyglądać się, jak ten pseudopolityk publicznie krzyczy, że urzędujący premier jest przestępcą i należy go wyeliminować!
Składam zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 255 k.k. Niech organy ścigania ocenią, czy doszło do publicznego nawoływania do przestępstwa.
Nie pozwolę sprowadzać takich wypowiedzi do zwykłej politycznej retoryki. To zaszło zdecydowanie za daleko!
Adam Łyskawa retweeted
ZARZĄDZENIE PRZERWY W CZYNNOSCIACH SŁUŻBOWYCH BOGDANA ŚWIĘCZKOWSKIEGO
ORAZ BARTŁOMIEJA
SOCHAŃSKIEGO NA PODSTAWIE ART. 130 USTAWY - PRAWO O USTROJU SADÓW POWSZECHNYCH
trybunal.gov.pl/wiadomosci/u…
Adam Łyskawa retweeted
Dla wszystkich poszukujących podstawy prawnej dla decyzji podjętych w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, dla stroskanych o legalizm i dla tych również, którzy te decyzje popierają ale mają wątpliwości, czy prawo pozwalało je podjąć - mam jeden cytat:
„Ius non debet cedere iniquitati”
Ta rzymska paremia jest jednym z fundamentów, na których zbudowano nowożytne systemy prawne. Jest nadrzędnym drogowskazem, wskazującym gdzie szukać ducha prawa.
W tym, że prawo nie może okazywać słabości wobec bezprawia.
Adam Łyskawa retweeted
Replying to @JakubKumoch
Przyjmuję do wiadomości nieprofesjonalne zakończenie Pańskiej misji.
Nie reprezentuje Pan już Rzeczpospolitej.
Adam Łyskawa retweeted
Nawrocki, Święczkowski i Kapiński robią właśnie nasiadówkę w pałacu namiestnikowskim. Jutro spodziewajmy się zabawnego orędzia Nawrockiego, apeli i wezwań, gróźb i straszenia rządu i Premiera.
Rozliczenia gangu PiS i patoprawicy wejdą w decydującą fazę. Ani kroku wstecz.
A może to już się stało? Może PDT nie chciał rozliczeń, kombinował sobie, że da się ten temat zamieść pod dywan. Gospodarka się jakoś trzyma, nie ma jakiś dramatów, ludzie mają co do gara włożyć to zapomną.
A tu proszę, wychodzi JarKacz i zaczyna ogłaszać plan Polexitu. No tego to chyba się nie da już zamieść pod dywan. Ludzie może wybaczyliby rzeczywiście brak rozliczeń. Ja osobiście - NIGDY. Ale być może większość Polaków ma to gdzieś, jak faktycznie mają co do gara włożyć.
Ale wywleczenia nas z Europy do ruskiego miru - tego by mu nikt nie wybaczył. Bo wtedy skończyłby się dobrobyt. To by zrobiło już fizyczną, jasną, prostą, FINANSOWĄ krzywdę KAŻDEMU obywatelowi RP (może z wyjątkiem mend, które Ruscy wyznaczyliby do trzymania za mordę reszty kraju).
Jedno tylko mi się nie dodaje. Przecież PDT powinien to wiedzieć od co najmniej 3 jeśli nie 10 lat - że od samego początku gra była dokładnie o to. O wyrwanie Polski z Europy prosto pod ruski but. O nic innego. To nie było o Bozię, o wartości, o jakiś tam pseudo-pato-patriotyzm połączony z chorobliwą ksenofobią. Prosta jak drut, strategicznie jednoznaczna operacja.
Rosjan od zawsze wnerwiał "nadwiślański kraj", jeszcze na długo przed inwazją na Ukrainę. Ale odkąd zaatakowali, a my pomogliśmy Ukraińcom (pomimo Wołynia) - wtedy "problem z Polską" stał się dla kacapów nagle PILNY. I nadal jest.
Mnie przy resztkach nadziei trzymał wyłącznie minister @sikorskiradek . Tak. Właśnie on, chociaż on nawet nic specjalnego nie robił. Ot - dyplomatyczne sprawy. Ale to był człowiek, który z Ruskimi się bił. Na ostro. Ktoś taki w MSZ daje jakiś tam okruszek nadziei, że nie będzie żadnego "oddawania terytorium" jak sugerował ruski szpion Nawrocki.
Adam Łyskawa retweeted
Premier Donald Tusk przerażony groźbami rzucanymi przez PiS👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
Adam Łyskawa retweeted
Jako niedokończony mgr prawa musz skomentować, że prof. @wsamraz zachowuje się jakby był szantażowany, bo napisał brednie, nie przystające do jego wykształcenia. Do rzeczy.
Panie Profesorze, zanim ogłosi Pan pogrzeb praworządności na dwie dekady, warto ustalić trzy rzeczy: kto wydał decyzję, czego ona dotyczy i co rzeczywiście zapisano w ustawach. Pański tekst myli się w każdym z tych punktów, a na tych pomyłkach buduje wniosek.
Po pierwsze: kto. Zarządzenia z 30 października wydała sędzia Anna Korwin-Piotrowska, działając jako sędzia o najdłuższym stażu zastępująca Prezesa Trybunału na podstawie art. 12 ust. 4 w związku z art. 11 ust. 2 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK. Waldemar Żurek tego samego dnia skierował do Trybunału pięć wniosków o uchylenie immunitetów. To dwie odrębne czynności dwóch różnych organów, oparte na różnych podstawach prawnych. Sama Korwin-Piotrowska oświadczyła publicznie, że w chwili wydawania zarządzeń nie znała treści wniosków prokuratora generalnego. Opowieść o ministrze, który zarządzeniem usuwa prezesa Trybunału, opisuje więc zdarzenie, do którego nie doszło. Pański późniejszy dopisek odnotowuje rolę Korwin-Piotrowskiej, ale nie naprawia argumentacji: cały wywód o niedopuszczalnej ingerencji egzekutywy w Trybunał traci przedmiot, skoro decyzję podjął sędzia Trybunału, a nie minister.
Po drugie: czego dotyczy. Przerwa w czynnościach nie jest złożeniem sędziego z urzędu, nie jest też zawieszeniem. Art. 130 Prawa o ustroju sądów powszechnych (nie ustawy o Sądzie Najwyższym, jak Pan pisze) przewiduje środek tymczasowy, ograniczony do miesiąca. Zarządzający ma obowiązek w ciągu trzech dni zawiadomić sąd dyscyplinarny, a ten, przed upływem okresu przerwy, musi albo podjąć uchwałę o zawieszeniu, albo uchylić zarządzenie. Decyzja o tym, czy odsunięcie się utrzyma, nie należy więc do osoby, która je zarządziła. Korwin-Piotrowska zapowiedziała skierowanie zawiadomienia do sądu dyscyplinarnego. Kto broni zastosowania art. 130, bierze na siebie także obronę tych gwarancji: trzech dni, miesiąca i kontroli sądu dyscyplinarnego. To nie jest upoważnienie do bezterminowego odsuwania niewygodnych sędziów. Utożsamianie miesięcznej przerwy z usunięciem z urzędu to nie uproszczenie, lecz zmiana przedmiotu sporu.
Po trzecie: co mówi ustawa. Najpoważniejsze pominięcie dotyczy art. 30 ustawy o statusie sędziów TK. Przepis ten wprost odsyła, w sprawach postępowania dyscyplinarnego nieuregulowanych w tej ustawie, do odpowiedniego stosowania Prawa o ustroju sądów powszechnych oraz Kodeksu postępowania karnego. Ustawodawca sam więc założył, że regulacja dyscyplinarna Trybunału jest niekompletna i wymaga uzupełnienia z zewnątrz. Argument „odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów TK jest uregulowana szczegółowo, więc nie wolno sięgać po inne ustawy" nie jest argumentem, dopóki nie wykaże Pan, że ustawa o statusie sędziów TK albo sama reguluje doraźną przerwę w czynnościach, albo świadomie ją wyklucza. Istnienie przepisów o przewinieniach, karach i trybie postępowania tego nie rozstrzyga; o tym właśnie mówi odesłanie. Art. 30 nie przesądza automatycznie legalności konkretnego zarządzenia, ale obala tezę o zamkniętym systemie, na której opiera się Pański tekst.
Warto dodać, że sam mechanizm art. 130, także w zakresie uprawnienia organu pozasądowego do zarządzenia przerwy, był już badany przez Trybunał Konstytucyjny, który nie dopatrzył się w nim niezgodności z art. 173 i art. 180 ust. 2 Konstytucji. Trudno dziś twierdzić, że ten sam środek, zastosowany przez sędziego Trybunału wobec innego sędziego Trybunału, jest z natury rzeczy niekonstytucyjny.
Rzeczywisty problem leży gdzie indziej i warto go nazwać uczciwie: kto może zastosować ten instrument wobec kierownictwa Trybunału? Art. 130 § 2 wobec prezesa sądu powszechnego wskazuje Ministra Sprawiedliwości. Odpowiednie stosowanie tego przepisu do Trybunału nie może jednak oznaczać przeniesienia kompetencji ministra na Trybunał; wymaga uwzględnienia jego odrębnego ustroju, w którym nie ma zewnętrznego organu nadzoru. Argument zwolenników zarządzenia opiera się na połączeniu trzech elementów: zakazu orzekania we własnej sprawie (prezes nie może sam decydować o przerwie w swoich czynnościach), ustawowego mechanizmu zastępstwa z art. 12 ust. 4 w zw. z art. 11 ust. 2 oraz braku jakiegokolwiek innego organu, który mógłby ten środek zastosować.
Ta wykładnia wymaga obrony i nie udaję, że jest oczywista: sam konflikt interesów nie tworzy kompetencji, a zastępca nie przejmuje automatycznie uprawnień ministra. Ale Pańska odpowiedź, że „Korwin-Piotrowskiej nie wymieniono w art. 130", również niczego nie zamyka. Nikogo z Trybunału nie wymieniono w art. 130, bo to przepis o sądach powszechnych, stosowany do TK odpowiednio na mocy odesłania. Pytanie brzmi, jakie skutki wywołują łącznie odesłanie z art. 30 i przepisy o zastępstwie prezesa, a nie, czy nazwisko sędzi figuruje w ustawie o ustroju sądów powszechnych. Przepisy o organizacji TK.
Jest jeszcze zarzut, który Pan podnosi pośrednio, a kierownictwo Trybunału otwarcie: że Korwin-Piotrowska nie jest sędzią TK. Została wybrana przez Sejm i złożyła ślubowanie; spór dotyczy tego, czy prezes Trybunału mógł odmówić dopuszczenia jej do orzekania. Jeżeli uznamy, że prezes może jednoosobowo decydować, kto z wybranych i zaprzysiężonych sędziów „jest" sędzią, a kto nie, to właśnie ten pogląd, a nie zarządzenie o przerwie, stanowi realne zagrożenie dla Trybunału jako organu konstytucyjnego.
Dlaczego teraz. Art. 130 § 1 pozwala na przerwę, gdy rodzaj czynu wymaga natychmiastowego odsunięcia ze względu na powagę sądu lub istotne interesy służby. W opublikowanym uzasadnieniu zarządzeń wskazano niedopuszczanie do orzekania prawidłowo wybranych i zaprzysiężonych sędziów, arbitralne kształtowanie składów orzekających, uprzywilejowane traktowanie spraw o charakterze politycznym oraz blokowanie zwołania Zgromadzenia Ogólnego w sprawie projektu wydatków na 2027 rok. Każdy z tych zarzutów wymaga zbadania i może okazać się nietrafny. Ale wszystkie dotyczą działań trwających, a nie zamkniętych: Trybunał w tej chwili nie ma uchwalonego projektu budżetu, a część jego sędziów nie orzeka, bo prezes im na to nie pozwala. Środek tymczasowy istnieje po to, by przerwać stan, którego nie da się odwrócić po zakończeniu długiego postępowania. Taki właśnie charakter mają zarzucane działania. Opublikowane uzasadnienie.
Niezawisłość chroni sędziego przed naciskami na treść orzeczeń. Nie daje kierownictwu sądu prawa do dowolnego dobierania składów, selekcjonowania sędziów dopuszczonych do pracy ani blokowania organów kolegialnych. Mylenie tych dwóch rzeczy czyni z niezawisłości tarczę dla praktyk, przed którymi ma ona chronić. Sama ustawa o statusie sędziów TK przewiduje odpowiedzialność dyscyplinarną za oczywiste naruszenie prawa i uchybienie godności urzędu. Jeśli ta odpowiedzialność ma być realna, musi istnieć sposób jej dochodzenia także wobec osób kierujących Trybunałem, bo w przeciwnym razie przepis jest martwy dokładnie tam, gdzie jest najbardziej potrzebny.
Dlatego popieram czasowe odsunięcie Święczkowskiego i Sochańskiego jako środek zabezpieczający funkcjonowanie Trybunału, ograniczony w czasie i poddany kontroli sądu dyscyplinarnego. Spór o kompetencję do jego zastosowania trzeba rozstrzygnąć rzetelnie, z pełną świadomością, że wykładnia przyjęta przez Korwin-Piotrowską jest sporna i że jej obrona wymaga wykazania, iż odesłanie z art. 30 obejmuje także art. 130, a mechanizm zastępstwa obejmuje tę kompetencję. Tego sporu nie rozstrzyga jednak ani przypisanie decyzji Żurkowi, ani pominięcie art. 30, ani nazwanie miesięcznej przerwy usunięciem sędziego z urzędu. Praworządność to kontrola takich decyzji przez sąd i skuteczna odpowiedzialność ludzi, którzy kierują Trybunałem. Jedno bez drugiego nie jest praworządnością; jest jej imitacją, w której prezes jest ponad prawem, bo nikt nie ma kompetencji, by go rozliczyć.
Adam Łyskawa retweeted
Replying to @donaldtusk
@donaldtusk @w_zurek NARESZCIE‼️ ***** *** i ALFONSA 💪👏👏👏
Adam Łyskawa retweeted
Ukraiński sztab poinformował o zlikwidowaniu wyrzutni pocisków balistycznych Iskander-M — najgroźniejszej rakietowej broni w arsenale Kremla używanej do atakowania Ukrainy.
Brawo Ukraina, tak trzymać 🇺🇦👏👊
Adam Łyskawa retweeted
Módlcie się o Bogdana Święczkowskiego, wyskoczył na chwilkę po "bociana" i zajebali mu Trybunał.
Tak bez trybu: w sumie to lubię zarówno Amerykanów jak i Rosjan. Szanuję ich kultury, pomimo tego, jak różne są. Natomiast ich reżimów szczerze nienawidzę. Bezwstydnie nienawidzę. To czyste, skondensowane zło i ślepa uliczka rozwoju.
Adam Łyskawa retweeted
Гипотеза, что воспринимаемая реальность может быть искусственной симуляцией, давно вышла за пределы фантастики.
Ник Бостром в 2003 году сформулировал её как строгий аргумент-трилемму: либо почти все цивилизации вымирают, не достигнув уровня запуска высококачественных «симуляций предков»; либо почти никто из достигших такого уровня этим не занимается; либо мы почти наверняка живём внутри одной из таких симуляций. Аргумент не доказывает симуляцию, но показывает, что хотя бы одно из трёх утверждений истинно. Это делает тему предметом рационального анализа, а не праздного фантазирования.
Если всё это симуляция, становятся ли наши переживания и чувства «ненастоящими»? Функционализм в философии сознания говорит, нет. Ментальные состояния определяются не субстратом, а тем, какую причинно-следственную роль они играют в системе. Если структура обработки информации, причинно-следственные связи и интеграция сигналов реализуются правильно (в биологическом, кремниевом или чисто вычислительном «мозге»), соответствующие переживания возникают. Боль остаётся болью, потому что она ощущается как боль тем, кто её испытывает. Радость, страх, любопытство и ощущение собственного существования определяются внутренней организацией процессов, а не материалом.
Декарт сформулировал единственную несомненную вещь: «я мыслю, следовательно, существую». Даже если весь мир вокруг — вычисление, сам факт переживания мышления и чувств не становится иллюзией. Сон тоже «симулирует» переживания, и внутри сна боль или радость реальны для спящего. В полноценной симуляции, где нет внешнего «пробуждения», переживания остаются единственной доступной реальностью. Отрицать их подлинность означало бы утверждать, что только биологический углерод может порождать квалиа, а любой другой носитель той же функциональной организации — нет.
Второй вопрос касается тех, кто мог бы запускать такую симуляцию. Здесь работает антропный отбор и соображение о вычислительной и смысловой эффективности. Симулировать полностью чужеродную форму разума с принципиально иной структурой восприятия и когнитивных ограничений — задача куда более сложная и менее информативная. Если цель — изучить эволюцию сознания, социальные динамики или понять существ, подобных самим симуляторам, логичнее воспроизводить близкие по устройству системы. Мы сами, строя модели, обычно начинаем с того, что понятно, что перед глазами.
Мир, который мы наблюдаем, тонко настроен под существование сложных информационных структур и наблюдателей. Если симуляция создаётся существами, заинтересованными именно в таких наблюдателях, их собственная когнитивная архитектура, скорее всего, опирается на сходные принципы: ограниченный доступ к информации, необходимость моделировать себя и окружение, способность к абстракции. Из этого не следует, что они выглядят как мы биологически — субстрат может быть любым. Но функционально, на уровне способов обработки информации и переживания, они ближе к нам, чем к произвольным «чужим». Иначе симуляция теряет смысл как инструмент самопознания.
Физика даёт почву для размышлений: если пространство-время дискретно на планковском масштабе, а информация фундаментальна (идея Уилера — «it from bit»), вычислительная природа реальности не выглядит абсолютно чужеродной. Экспериментальных доказательств симуляции пока нет, и изнутри их, вероятно, не получить, если симуляция достаточно совершенна. Но и окончательно опровергнуть гипотезу нельзя. Важнее другое: даже если мы симулированы, боль, которую ты чувствуешь, когда ударяешься, и смысл, который находишь в разговоре или в понимании чего-то нового, остаются твоими. А те, кто мог бы нас создать, скорее всего, решали похожие задачи — как понять себя через создание похожих на себя существ.
Гипотеза не обесценивает опыт. Она предлагает, что наш опыт может быть реализован на более глубоком уровне вычислений, чем мы привыкли считать. И это само по себе не делает его менее настоящим.
Если готов пойти ещё дальше и не боишься сломать мозг, читай дальше 👇
Adam Łyskawa retweeted
Replying to @donaldtusk
Panie Premierze,
uważam, że problem jest znacznie poważniejszy niż sama wypowiedź Kaczyńskiego. Proszę spojrzeć na całość tego, co dzieje się obecnie na polskiej scenie politycznej, przede wszystkim przez pryzmat bezpieczeństwa i wiarygodności państwa.
Kolejne kontrowersje dotyczące osoby sprawującej najwyższy urząd w państwie. Lider największej partii opozycyjnej publicznie dopuszczający wykorzystanie procedury wystąpienia z Unii Europejskiej jako narzędzia nacisku. Polscy politycy w parlamencie UE przedstawiający na forum europejskim nasz kraj jako państwo stojące niemal na granicy wewnętrznego konfliktu, wojny domowej.
Czy ktokolwiek z tych ludzi rozumie, jakie znaczenie mają takie deklaracje w stosunkach międzynarodowych?
Przecież ich odbiorcami nie są wyłącznie polscy wyborcy! Słuchają tego również nasi sojusznicy, zagraniczne rządy, dyplomaci i inwestorzy 🤦♂️
Polska jest państwem granicznym NATO i Unii Europejskiej, funkcjonującym w bezpośrednim sąsiedztwie wojny. W takich okolicznościach stabilność polityczna, przewidywalność i wiarygodność naszych zobowiązań międzynarodowych mają fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa państwa.
Tymczasem w przestrzeni publicznej pojawiają się deklaracje, które mogą podważać zaufanie do trwałości naszego członkostwa w UE i stabilności polskiej polityki zagranicznej.
Niepokoi mnie, że w imię doraźnych interesów partyjnych zaczyna się podawać w wątpliwość fundamenty polskiej polityki europejskiej, nie przedstawiając obywatelom ani analizy skutków, ani odpowiedzi na pytanie, kto poniesie odpowiedzialność za ewentualne konsekwencje
Niie wolno bezrefleksyjnie wystawiać wiarygodności Polski na ryzyko tylko dlatego, że komuś zależy na doraźnym zwycięstwie politycznym.
Państwo nie jest własnością partii politycznej ani jej prezesa. Nie jest również poligonem doświadczalnym, na którym można sprawdzać, jak daleko da się posunąć w podważaniu dotychczasowych zobowiązań międzynarodowych.
Oczekuję od osób sprawujących najwyższe funkcje państwowe i aspirujących do władzy elementarnej odpowiedzialności za słowo.
Bo jeżeli Polska utraci zaufanie swoich partnerów, konsekwencji nie poniosą wyłącznie autorzy tych wypowiedzi. Poniesiemy je wszyscy.
I tego właśnie obawiam się najbardziej 🙁
Adam Łyskawa retweeted
Unia Europejska zredukowana do minimum jest na rękę wielkiemu biznesowi, bo nikt nie będzie go ograniczał. Konsumentom, pracownikom, zwyczajnym ludziom to się nie opłaca.
Adam Łyskawa retweeted
Przypominamy @TomaszSiemoniak. Że jego kandydat do rządu @donaldtusk - Hołownia -spotyka się z poszukiwanym listem gończym (i ENA) przestępcą Karolem Justem. I nie chce wyjaśniać o czym z nim gadał i po co? I czemu towarzyszyli mu ukraińscy duchowni, którzy wybrali podległość Moskwie?




















