Czesc! Jestem Aleksander Ikaniewicz, ale mow mi Olek, a to moj Twitter! https://xitter.cf/t.co/eagpri0b4u

Warsaw, Poland
Joined February 2014
Aleksander Ikaniewicz retweeted
Cejrowski przyznaje, że dał się nabrać Trumpowi, ale mówi, że przecież nie mógł znać przyszłości. Tak samo byłoby z wyjściem Polski z UE. Doszłoby do tragedii, a wtedy inni Cejrowscy mówiliby, że no dali się oszukać antyunijnej narracji, ale skąd mogli wiedzieć co się wydarzy.
174
778
11
7,688
90,651
Aleksander Ikaniewicz retweeted
Od lat zawodowo zajmuję się tematami eksploracji kosmosu, w tym Księżyca. I jest coś, co powtarza się z zadziwiającą regularnością. Niechętnie zgłębiam to bagienko, ale drodzy denialiści – ten wpis jest dla Was :* Za każdym razem, gdy publikuję informacje o postępach programu Artemis II, pojawia się fala komentarzy: „to CGI”, „to nigdy się nie wydarzyło”, „Apollo to był spisek” i jeszcze sporo innych nieco bardziej dosadnie wyśmiewających naiwność ludzi zachwycających się eksploracją kosmosu. Ba! Nie raz kłóciłem się ze znajomymi, o których mam bardzo dobre zdanie, którzy nie wierzą, że @astro_slawosz był na orbicie bo „widać sznurki” na nagraniach. Współczesne badania [1] pokazują, że nie jest to marginalne zjawisko: - ok. 10–20% społeczeństwa uważa lub dopuszcza, że lądowanie na Księżycu było sfingowane (YouGov, 2023; Ipsos/C-SPAN, 2019; Carsey School, 2022), - w niektórych grupach (szczególnie młodszych) odsetek „otwartości” na tę tezę sięga nawet ~30% (YouGov, 2019 – dane dla osób <50 lat). Co ciekawe – nie chodzi tylko o brak wiedzy, bowiem badania nad teoriami spiskowymi [2] pokazują, że: - niższe wykształcenie sprzyja wierze w proste teorie (np. płaska Ziemia, reptilianie), -bardziej złożone teorie (jak „Apollo hoax”) częściej wiążą się z czynnikami takimi jak brak zaufania do instytucji i silne przekonania światopoglądowe. Z własnego doświadczenia mogę potwierdzić: spotkałem więcej osób na wysokich stanowiskach, dobrze wykształconych, które kwestionują lądowanie na Księżycu, niż takich, które wierzą w płaską Ziemię. Muszę przyznać, że za każdym razem wprawia mnie to w spore zakłopotanie i zażenowanie. Rozmawiasz sobie z szefem jakiejś instytucji, której nierzadko społeczeństwo powierzyło duże środki finansowe w zarządzanie, rozmowa się klei, osoba rozumie gospodarkę, biznes kosmiczny a na koniec zadaje pytanie „ale Pan tak serio wierzy, że Amerykanie tam byli?”. To zawsze trudny moment i spore rozczarowanie, bo świadczy o przekonaniu tej osoby, że gdzieś tam na górze, nawet adwersarze geopolityczni dogadali się, żebyśmy wierzyli w lądowanie księżycowe. Nie wiem czy wiecie, ale lądowania Apollo potwierdza nie tylko NASA. Istnieje szeroki zestaw niezależnych dowodów: - Indie (ISRO – Chandrayaan-2) Zdjęcia modułów Apollo zostały wykonane przez indyjski orbiter Chandrayaan-2. Wysokorozdzielcze zdjęcia miejsc lądowań Apollo 11 i 12 pokazują pozostawione elementy sprzętu na powierzchni Księżyca [3]. - Chiny (program Chang’e) Chińska sonda Chang’e-2 wykonywała obrazy powierzchni o rozdzielczości ~1.3 m. Chińczycy potwierdzili, że na wysokorozdzielczych fotografiach znaleźli lądowniki i ślady obecności programu Apollo [4]. - ZSRR (kontekst historyczny) Związek Radziecki posiadał pełne zdolności śledzenia misji Apollo (radiowe i radarowe) i nigdy nie zakwestionował lądowań, mimo że był to bezpośredni rywal technologiczny. Pomyślcie – dla nich byłoby to propagandowe złoto, gdyby były choćby najmniejsze wątpliwości, punkty zaczepienia. - Dodatkowo – pomiary naukowe Reflektory laserowe pozostawione przez astronautów działają do dziś i są wykorzystywane globalnie do precyzyjnych pomiarów odległości Ziemia–Księżyc. Znam ludzi, którzy korzystają z tych reflektorów do swoich badań. Jeśli komuś bardzo zależy na weryfikacji tego czy te reflektory są w odpowiednich miejscach na Księżycu, jest w stanie złożyć sprzęt do takiej weryfikacji samemu, choć nie jest to tania zabawa. Z mojego punktu widzenia podatność na „moon hoax” jest zbliżona do podatności na teorię płaskiej Ziemi, choć opakowana w bardziej złożoną narrację. Różnice widać głównie w stylu argumentacji, nie w samym mechanizmie. Nie zmienia to faktu, że zdolność do wiary w przekręt księżycowy świadczy o pewnym wypaczonym spojrzeniu na świat. Nieufności do instytucji oraz do wierze w to, że ponad maskami geopolitycznych sporów istnieje międzynarodowa, globalna kooperacja na rzecz wmówienia ludziom nieprawdy o obecności ludzi na Księżycu. Po co? Tego chyba nie wiadomo, ale spodziewałbym się odpowiedzi analogicznych do spisku kulistej planety. Czyli ogólnie chodzi o to, żeby nas ogłupić (znam prostsze sposoby, np. tiktok, na którym tak wielu wyznawców tych teorii wyszukuje treści). Na koniec mam prosty test myślowy: Jeśli ktoś nie wierzy w lądowanie na Księżycu albo w postępy programu Artemis to zastanów się: czy istnieje jakikolwiek dowód, który mógłby zmienić Twoje zdanie? Jeżeli odpowiedź brzmi „nie”, warto się na chwilę zatrzymać i sprawdzić, czy nie wpadliśmy w zamknięty model interpretowania rzeczywistości. Bo wtedy problem przestaje dotyczyć samego Księżyca. Źródła: [1] YouGov (2023): Which conspiracy theories do Americans believe?; Carsey School of Public Policy (2022): Conspiracy vs. Science Survey; Ipsos / C-SPAN (2019); YouGov (2019) [2] Uscinski & Parent (2014); van Prooijen (2017); Nature Scientific Reports (2024) [3] www. indiatoday. in/science/story/when-chandrayaan-2-found-neil-armstrongs-apollo-lander-on-the-moon-2517826-2024-03-21 [4] english. cas. cn/Special_Reports/rd/2012/202210/t20221017_321620.shtml
205
252
24
1,546
270,793
Aleksander Ikaniewicz retweeted
Teraz prawica będzie skakać z radości, bo Polska nie otrzyma dodatkowych środków na zwiększenie bezpieczeństwa na bardzo korzystnych warunkach. Pewnie też czują, że coś "wygrali". Idiokracja.
25
74
2
1,044
13,699
Aleksander Ikaniewicz retweeted
Znalazłem ten tekst na FB. Pięknie wyjaśnione, nawet dla tych co ledwo ogarniają dwie czynności na raz: JAK DZIAŁA PROPAGANDA W POLSCE Na przykład: MLEKO Mleczarze: "Nie da się zrobić mleka, które by nie zawierało śladowych ilości bakterii kałowych. Fizjologia krowy jest taka, jaka jest". Naukowcy: "Nie uda się zaprojektować takiego procesu technologicznego, który w nie-UHT-ym mleku zabiłby wszystkie bakterie. Niestety, dotyczy to również pałeczek okrężnicy". Unia Europejska: "Określmy w takim takim razie, ile może być dopuszczalnie pałeczek okrężnicy w mleku". Kreml: - Pasłuszajcie tawariszcze, nieskolka liet nazad Ewropejskij Sojuz wydumał skolko możjet byc fekalnych bakterij w karowym małakie. - Kakaich bakterij? - Nie kakaich, tolka dupnych. Kremlowska propaganda: "Unia Europejska postanowiła właśnie po cichu wprowadzić prawo, zezwalające na dodawanie krowich odchodów do mleka". Polski internet: "Przez nierobów z Brukseli będziemy teraz pić maślankę z odchodami i żreć gówno z twarogiem". Polski prawicowy internet: "Tylko Polexit może zatrzymać próbę zatruwania nas i naszych dzieci kałem". Polski ultraprawicowy internet: "Po robieniu mac z krwi katolickich niemowląt, przyszedł czas na karmienie naszych polskich krów chanukowymi odchodami, celem depopulacji naszego narodu. Śmierć wrogom ojczyzny". Pani Irenka do pani Jadwigi: "Ja już tej całej polityki mam dość i na nikogo nie będę głosować. A już na pewno nie za tą Unią. Słyszała pani, że zmuszać nas będą do jedzenia krowich placków? Pani to sobie wyobraża?". Autor tekstu: Tomasz Borowski #ShelbyFactSquad #satyrapolityczna
121
1,442
81
5,167
213,494
Aleksander Ikaniewicz retweeted
W przeciwieństwie do wielu komentatorów, uważam że Amerykanie są dzisiaj dużo słabsi, niż na początku tego roku. Jest to osobista zasługa Donalda Trumpa i jego administracji. Zamiast uczynić Amerykę wielką, ciągną ją na samo dno i to nie w perspektywie krótko, a długoterminowej. W tym właśnie problem. Dlatego "efektu Trumpa" nie da się przeczekać. A jeszcze w styczniu, Stany Zjednoczone były słabnącą dominującą potęgą, której przewagi ulegały miarowej redukcji, ale jako przywódca Zachodu zachowywały dużą manewrowość pozwalającą im na mitygowanie własnych słabości wsparciem sojuszników. Jednakże Donald Trump postanowił ten atut odrzucić, przy okazji otwarcie rezygnując z roli hegemona. Rozbudowane narzędzia "soft power", szerokie programy pomocowe oraz liczne instytucje pozwalały kształtować percepcję i naginać świat do amerykańskiej woli. Twarda siła mogła się kurczyć, ale szerokie wpływy nadal ściągały lejce, gdy rewizjonizm próbował pójść w galop. Tego już nie ma. Dzisiaj to nie Rosja, a Unia Europejska określana jest mianem amerykańskiego przeciwnika na arenie międzynarodowej. Brutalność z jaką Waszyngton potraktował niedawnych partnerów, szantaż, kwestionowanie zobowiązań, uprawianie koncertu mocarstw kosztem słabszych, bezpowrotnie zniszczyły amerykańską wiarygodność przez dekady budowaną mozolną pracą dyplomatów. Dzisiaj USA są jedynie jednym z mocarstw, bardzo szybko słabnącym wobec Chin i Rosji (sic!), podobnie jak one rewizjonistycznym. Nie da się także pominąć oczywistego faktu, że trumpowska administracja otwarcie implementuje mechanizmy korupcyjne. W relacjach międzynarodowych najlepszą walutą jest często prywatna korzyść Trumpa lub jego rodziny. Bliskość z wielkim biznesem przywodzi na myśl klasyczne cechy plutokracji, rządy bogatych. To nie są cechy, które kultura Zachodu mogłaby traktować za wzór. Radykalne osłabienie nastąpiło też w polityce krajowej. Jest to pierwsza w historii administracja w dużej mierze złożona z dyletantów, osób całkowicie pozbawionych kompetencji do sprawowania urzędu. Czystki przeprowadzone w instytucjach, urzędach, służbach i wojsku usunęły tysiące ludzi osłabiając sprawność administracji państwowej, a także rozszczelniły system narażając go na wrogą penetrację. Prezydent rządzi rozporządzeniami wykonawczymi pomijając Kongres, co doprowadza do erozji systemu politycznego. Niezależnie od tego czy chodzi o masowe cła, wyprowadzenie wojska na ulicę w celu utrzymania porządku, czy atak na bliżej niezidentyfikowane łodzie u wybrzeży Wenezueli, w sądach toczą się batalie prawne podważające legalność tych działań. To próba powstrzymania pochodu ku praktykom autorytarnym i reakcja niezachwianego dotąd systemu "checks&balances". Wszystkie te wzajemnie nachodzące na siebie okoliczności potęgowane są jeszcze przez osobowość Donalda Trumpa, patologicznego narcyza o skrajnie ograniczonej wiedzy o świecie, za to ogromnym przekonaniu o własnej nieomylności. O ile w pierwszej kadencji jego zachowanie było ograniczane przez kompetentną administrację, tak tym razem ma on pełną swobodę działania i to niestety widać. Jak na razie USA przegrały kolejny etap wojny handlowej z Chinami, straciły buławę przywódcy Zachodu, wyalienowały sojuszników i przywróciły koncert mocarstw współgrając z państwami, które działają na ich szkodę. Trump jest fałszywie chwalony, a tak naprawdę stanowi pośmiewisko, co radykalnie niweluje jakikolwiek efekt odstraszania. Kolejne "umowy pokojowe" sypią się krótko po ich podpisaniu - Tajlandia/Kambodża, Rwanda/Kongo. Nie inaczej będzie z tą forsowaną wobec Ukrainy. Rosja jedynie eskaluje żądania, a Chiny są coraz mocniej przekonane o własnej potędze. W tym tempie konflikty zaczną bardzo szybko wybuchać w całym pograniczu strefy wpływów. Razem z destabilizacją globu, proliferacja broni jądrowej to tylko kwestia czasu. Spójrzmy prawdzie w oczy. Cesarz jest nagi. Wiedzą o tym nasi przeciwnicy i już zacierają ręce. Nas jednak nie stać na komfort życia w poczuciu, że jest "bardzo dobrze". Lepiej przejrzeć na oczy. Napisałem o tym felieton dla Układu Sił. Link znajdziecie w następnym wpisie poniżej.
106
269
21
1,483
93,645
Aleksander Ikaniewicz retweeted
Siła Europy nie zniknęła. Zniknęła tylko iluzja, że reszta świata będzie stała w miejscu. Największy błąd komentatorów na Twitterze Oni patrzą na wykres i mówią: „Europa tonie, bo ma złych liderów.” A realnie: • od 1990 do 2025 światowy PKB urósł niemal trzykrotnie, • a większość tego wzrostu stworzyła Azja — głównie Chiny, • więc UE — nawet rosnąc — spada procentowo, bo bazą odniesienia jest gigant. W dyskusjach o udziale UE w światowym PKB powtarza się ten sam błąd: mylenie procentów z rzeczywistością. Europa NIE jest słabsza niż 40 lat temu. Jest silniejsza — bogatsza, bardziej produktywna i technologicznie bardziej rozwinięta niż kiedykolwiek w historii. To, co spadło, to jedynie procentowy udział w globalnym PKB. A spadł z bardzo prostego powodu: Chiny stworzyły największy wzrost gospodarczy w dziejach ludzkości i rozciągnęły cały globalny tort. Jeśli świat rośnie trzykrotnie, bo 1,4 mld ludzi uruchomiło nowoczesną gospodarkę, to nawet stabilnie rosnąca Europa matematycznie „maleje” w procentach. To nie jest kryzys. To jest statystyka. Europa dziś ma: • większe PKB niż w latach 80, • wyższy dochód per capita, • wyższą produktywność, • silniejszy przemysł high-tech niż kiedykolwiek (Airbus, Siemens, Bosch, ASML, ABB — firmy, które nie istniały w tej skali w latach 80), • własne systemy kosmiczne, technologie energetyczne i przemysł automatyki, • standard życia najlepszy w historii kontynentu. I co najważniejsze kraje, które 40 lat temu były biedne, dziś należą do europejskiej klasy średniej lub wyższej: • Irlandia, kiedyś biedniejsza od Polski, dziś jeden z najbogatszych krajów świata, • Portugalia i Grecja, które były peryferiami, dziś mają dochód per capita kilkukrotnie wyższy, • Europa Środkowa, która w latach 80 była gospodarczym pogorzeliskiem, dziś dogania Zachód: Polska, Czechy, Słowenia, Słowacja — wszystkie te gospodarki urosły wielokrotnie. To nie wygląda jak upadek to wygląda jak największe wyrównanie poziomu rozwoju w historii Europy. Udział procentowy spada nie dlatego, że Europa się skurczyła, lecz dlatego, że świat wreszcie przestał być klubem Zachodu. To, że ślinolodzy patrzą tylko na wykres i widzą „upadek”, to już inna historia. Świat urósł szybciej, a Europa mimo wad stoi stabilnie. Siła Europy nie zniknęła. Zniknęła tylko iluzja, że reszta świata będzie stała w miejscu. Trump krzyczy, że Europa „upada”, bo łatwiej mu to powiedzieć, niż spojrzeć na własne podwórko: rekordowy dług, dziurawa infrastruktura, system zdrowia za miliardy, który leczy gorzej niż europejski, i długość życia niższa niż w większości UE. Europa ma swoje problemy, ale to nie ona ma rozpadającą się ekonomię i masę problemów strukturalnych Klasyczne źdźbło w oku bliźniego a belki w swoim nie widzi Europa jest dziś największym blokiem handlowym świata ✔ Największy rynek konsumencki premium. ✔ Największy eksporter usług. ✔ Ogromny eksporter technologii przemysłowych. ✔ Największy inwestor zagraniczny (FDI) na świecie — większy niż USA. ✔ Największy partner handlowy Chin (tak, tego ślinolodzy też nie widzą). W latach 80? Europa była podzielona, biedniejsza, z mniejszą produkcją i mniejszym handlem. Procent udziału ≠ potęga gospodarcza Europa dziś: produkuje więcej, zarabia więcej, inwestuje więcej, ma większe firmy, ma bardziej zaawansowaną technologię, ma większą wydajność, niż kiedykolwiek w historii nowożytnej. Jej udział procentowy spadł tylko dlatego, że do gry weszło 1,4 mld ludzi z zupełnie nową gospodarką. To nie kryzys Europy. To wzrost reszty świata.
116
196
13
917
51,820
Replying to @A__Czerwinska
Gdyby głupota miała skrzydła to latała by pani niczym gołębica
6
24
218
3,698
Krótko z szurem co udaje lekarza.
139
271
12
3,105
261,871
Aleksander Ikaniewicz retweeted
💬 „Obchodzimy Miesiąc Dumy, ale wiedźmin to sojusznik społeczności LGBT+ nie tylko od święta. Dekada, która minęła od premiery Dzikiego Gonu, to historia konsekwentnej walki CD Projektu RED o tolerancję. Jak wiele brakuje do zwycięstwa – uzmysławia homofobiczny mord aktora znanego z Cyberpunka 2077: Widma wolności." 🏳️‍🌈 Tymi słowami zaczyna się ważny tekst, w którym @MateuszWitcza14 (publikujący niegdyś na naszych łamach pod pseudonimem Papkin) pochyla się nad tak trudnymi kwestiami jak między innymi mowa nienawiści, nakreślając równocześnie szereg zmian w rodzimej branży #GameDev i pokazując postępującą w niej zmianę podejścia do osób #LGBTQIA. Odnośnik do tekstu: link.cdaction.pl/QW @CDPROJEKTRED | #PrideMonth #IndieDev #Games
652
127
82
2,350
712,029
Aleksander Ikaniewicz retweeted
''Dowcip polega na tym, że trudno sobie wyobrazić, czym była okupacja niemiecka w Warszawie.'' ''Proszę Państwa, każde wyjście na ulicę to ja zawsze, jak wychodziłem, to moja matka mnie żegnała: »Daj Boże, żebyś wrócił«. Nigdy nie było wiadomo. Wychodziło się i raptem ludzie krzyczeli: »Łapanka! Łapanka!«. Wyskakiwało się z tramwaju i uciekało się. Już lecieli... lecieli żandarmi i wołali... Oni nigdy nie wołali tak spokojnie, tylko wrzeszczeli, krzyczeli: »Halt! Halt!«, i strzelali. Nie wiadomo było, czy się wróci.'' 1/x
126
1,926
68
10,803
1,096,436
Aleksander Ikaniewicz retweeted
Biały Dom oficjalnie ogłasza, że powaga urzędu prezydenckiego w USA to już relikt przeszłości - najwyraźniej lepiej promować kult jednostki, przedstawiając Trumpa jako wojownika Jedi czy papieża wygenerowanych przez AI, niż zajmować się realnymi problemami ludzi w Ameryce. Jeśli ktoś w Białym Domu uznał, że przedstawienie Trumpa jako papieża to zabawny żart, to najwyraźniej zapomniał, że w rzeczywistości kpi ze wszystkich katolików. Absurd pełną parą. Takie działania nie tylko ośmieszają Biały Dom, ale przede wszystkim trywializują powagę urzędu i godność instytucji państwowej.
2
14
430
Aleksander Ikaniewicz retweeted
W 100% ludzi: 11% - jest w Europie 5% - jest w Ameryce Północnej 9% - jestw Ameryce Południowej 15% - jest w Afryce 60% - jest w Azji 49% - żyje na wsi 51% - żyje w miastach 12% mówi po chińsku 5% po hiszpańsku 5% po angielsku 3% mówi po arabsku 3% w hindi 3% po bengalsku 3% po portugalsku 2% po rosyjsku 2% po japońsku 62% w ich własnym języku 77% ma mieszkania 23% nie ma gdzie mieszkać. 21% ludzi je w nadmiarze 63% może jeść ile chce 15% ludzi jest niedożywionych Dzienny koszt życia 48% ludzi wynosi mniej niż 2 dolary. 87% ludzi ma czystą wodę pitną 13% albo nie posiada czystej wody pitnej, albo ma dostęp do zanieczyszczonego źródła wody. 75% korzysta z telefonów komórkowych 25% nie 30% ma dostęp do internetu 70% nie ma dostępu do internetu 7% otrzymało wyższe wykształcenie 93% ludzi nigdy nie chodziło do college'u ani na uniwersytet. 83% umie czytać 17% ludzi jest analfabetami. 33% to chrześcijanie 22% to muzułmanie. 14% to Hindusi 7% to buddyści 12% inne religie 12% nie ma przekonań religijnych. 26% żyje przez mniej niż 14 lat 66% zmarło w wieku od 15 do 64 lat. 8% osób żyje powyżej 65 roku życia. Jeśli masz gdzie się zatrzymać, możesz jeść zdrowe jedzenie i pić czystą wodę, masz telefon komórkowy, możesz podróżować, korzystać z internetu i skończyłeś studia, to jesteś w małej uprzywilejowanej grupie (w kategorii poniżej 7%). ZE 100% LUDZI ŚWIATA TYLKO 8% MOŻE DOŻYĆ 65 LAT.
199
671
45
6,112
560,693
Aleksander Ikaniewicz retweeted
Liberałowie mają Trzaskowskiego Konserwatyści mają Nawrockiego Centrowcy mają Hołownię Młodzi lewicowcy mają Biejat Starzy lewicowcy mają Senyszyn Foliarze mają Brauna Młodzi antysystemowcy mają Zandberga Po co właściwie głosować na Mentzena? Po co głosować na kucowskiego Dyzmę na baterie, do którego pilot trzyma Wipler? Tylko po to, by w gratisie do pijanego Wilka, pajacerki Berkowicza na mównicy i trzy razy poprawianych lub zaginionych ustaw Mentzena dostać zakaz aborcji z gwałtu, zmuszanie dziewczynek do rodzenia dzieci pedofilów pod groźbą 10 lat więzienia za aborcję, płatne studia i prywatne leczenie u wiejskiej baby? Serio? #Mentzen #Mentzen2025 #Memcen2025 #PiatkaMentzena #Zandberg2025
90
52
5
1,122
126,656
Aleksander Ikaniewicz retweeted
- Hej grok, czy Mentzen jest prorosyjskim politykiem? - Tak, a co?
45
126
1
3,670
121,846
Masz 3× większą szansę wygrać szóstkę w totka I 200× większą, że zginiesz w aucie ...niż doznać ciężkiego NOP po 50 szczepieniach A mimo to najwięcej emocji budzi igła. Dlaczego? 50 - tyle szczepień przyjmie statystycznie osoba, która w miarę regularnie szczepi się podczas swojego życia. Natomiast ryzyko wystąpienia ciężkiego wstrząsu anafilaktycznego - czyli ciężkiego NOP zagrażających życiu - to około 1 na 1 000 000 (milion). Jak to ryzyko rozumieć? Przyjmuję 1 na milion jako pewną średnią z dostępnych źródeł (niektóre mówią 0,65/mln inne 1,3/mln inne "mniej niż 1/mln") - stąd dla pewnego uproszczenia zróbmy 1/mln) Jaka jest w takim razie szansa, że w trakcie swojego życia przyjmując te 50 szczepionek z szansą 1 na milion - sama dostanę takiego wstrząsu? Ryzyko na dawkę: 1 / 1 000 000 Liczba dawek: 50 Całkowite ryzyko w ciągu życia = Liczba dawek × Ryzyko na dawkę - 50 × (1 / 1 000 000) = 50 / 1 000 000 = 1 / 20 000 Czyli szansa na wstrząs anafilaktyczny od NOP w ciągu całego życia wynosi około 1 na 20 tysięcy. Dla niektórych może brzmieć to poważnie, jednak jest to bardzo rzadkie zdarzenie na tle wielu innych rodzajów ryzyka, z którymi stykamy się na co dzień. Trafienie piorunem Prawdopodobieństwo trafienia piorunem w ciągu roku wynosi około 1 na 1,1 miliona. Zakładając średnią długość życia 80 lat, życiowe ryzyko rośnie do około 1 na 13 839 Oznacza to, że uśrednione ryzyko trafienia piorunem w całym życiu (1 na ~13,8 tys.) jest wyższe niż wstrząs anafilaktyczny z powodu NOP (1 na 20 tys.). Wygrana w lotto – szóstka W typowej loterii typu 6/49 szansa na trafienie szóstki w jednym losowaniu to 1 na 13,98 miliona. Jeśli ktoś gra raz w tygodniu przez 50 lat (czyli ~2600 losowań), prawdopodobieństwo wygranej przynajmniej raz wynosi około 1 na 5378. To oznacza, że wygranie głównej nagrody w lotto przynajmniej raz w życiu (1 na ~5,4 tys.) jest około 3,7 raza bardziej prawdopodobne niż wstrząs anafilaktyczny z powodu NOP (1 na 20 tys.). Śmierć w wypadku samochodowym Życiowe ryzyko śmierci w wypadku samochodowym szacuje się (w zależności od metodologii) na około 1 na 107. To prawie 200 razy większe zagrożenie niż wstrząs w wyniku NOP przy przyjęciu 50 dawek szczepionek (1 na 20 tys.) – a jednak samochodami jeździmy na co dzień. Zreasumujmy: Te liczby pokazują jasno, że ryzyko związane ze szczepieniami, nawet przy dość zachowawczym założeniu (1 na milion dawek), jest wciąż bardzo małe. Ale dlaczego w ogóle je podejmujemy? Choroby, którym zapobiegają szczepionki, takie jak polio czy odra, kiedyś zabijały tysiące ludzi rocznie. Przed wprowadzeniem szczepień śmiertelność z powodu odry mogła sięgać 1–2% zakażonych dzieci, a polio pozostawiało trwałe kalectwo lub śmierć (5-10%) u wielu pacjentów. Dziś dzięki szczepieniom te zagrożenia są niemal wyeliminowane, a ryzyko NOP jest zaledwie ułamkiem tego, co niosą same choroby. czyli... Szczepionki to jeden z najbezpieczniejszych i najskuteczniejszych wynalazków medycyny, a ich ryzyko jest tak małe, że nie powinno budzić poważnych obaw.
288
107
13
711
112,745
Aleksander Ikaniewicz retweeted
Tak, covid zniknął (stał się niegroźny) dzięki szczepionkom. 70% ludzkości się zaszczepiło, w tym 3/4 UE, dzięki czemu wróciliśmy do normalności Mamy przed oczami doskonały przykład skuteczności szczepionek, ale szury wolą wierzyć, że komuś znudziło się organizowanie plandemi XD
Replying to @AM_Zukowska
A kowid „zniknął” przez szczepionki czy Putin wyleczył?
701
277
24
5,901
500,243
To jest cały Mentzen: jak ktoś mu wykaże, że skutki jego polityk będą opłakane, ten mówi „nie pamiętam”, wykręca się, nie podaje faktów ani liczb, tylko mówi, że „to jest NA PEWNO źle policzone” i zaczyna stroić miny, gapić się na paznokcie i okazywać zniecierpliwienie.
"No i co z tego, to jest źle policzone, to nie tak" Ktoś zweryfikował program Mentzena, że aż mu serce do gardła podeszło 😂
274
89
3
1,587
212,648
Aleksander Ikaniewicz retweeted
655
9,446
856
44,404
1,633,560
Aleksander Ikaniewicz retweeted
Im in love with this edit 🤣🤣🤣🤣
1,200
11,381
1,083
97,236
4,785,903
Aleksander Ikaniewicz retweeted
1,331
22,160
1,185
166,114
7,516,959