Po prawicowej imigracyjnej wolnej amerykance @MorawieckiM rząd @donaldtusk niewątpliwie sprawę opanował choć IMHO (wnioskując z tego co mówi @MaciekDuszczyk) nie jest gotowy na pozytywny program celowany nastawiony na sensowne grupy o dużym potencjalne integracji.
Z deficytów rzędu -7proc niemal na pewno wyrośniemy i to pewnie w okolice 2%-3%. Regułą polityki fiskalnej jest bowiem deficyt GG rzędu 5% PKB co od biedy wystarcza do kontroli długu w długim okresie póki wzrost nominalny jest rzędu 6%-7%.
Jak dotąd 2026 upływa w 🇵🇱 pod znakiem konsolidacji fiskalnej!
Deficyt sektora GG w 2q26 spadł do 6,7% PKB z 7,0% w 1q26 (w ujęciu płynnego roku), a odsezonowany wyniósł „zaledwie” 5,9% PKB. Tym samym prognoza MF zakładająca deficyt 7,1% PKB w 2026 może okazać się zbyt pesymistyczna.
Dochody wzrosły o 9% r/r, czemu sprzyja dobra koniunktura gospodarcza – łączne wpływy z PIT i CIT zwiększyły się aż o 16% r/r. Stronę dochodową wspierają również środki z UE, które jednocześnie napędzają inwestycje publiczne. Te wzrosły o 15% r/r, głównie dzięki wykorzystaniu funduszy z KPO, choć ich dynamikę ograniczały dostawy sprzętu obronnego (najpewniej z USA). Wydatki ogółem zwiększyły się o 6,3% r/r.
W 2h26 deficyt prawdopodobnie ponownie się pogłębi, ale istnieje szansa, że cały 2026 zamknie się deficytem poniżej 7% PKB.
W międzyczasie musi dojść do trwałej konsolidacji rzędu 3%-4% PKB. Czyli o tyle musi się poprawić saldo strukturalne polskich finansów publicznych (czyli ten składnik "budżetu" który jest w nim zawsze i w kryzysie i boomie) by niski wzrost nie powodował eksplozji długu.
Maciej Bukowski retweeted
Wrzesień przyniósł dwa skrajnie różne obrazy gospodarki. Produkcja przemysłowa wzrosła o 4,6% r/r, wyraźnie przebijając oczekiwania i potwierdzając ożywienie w branży. Z kolei produkcja budowlana spadła aż o 9,0% r/r, mocno rozczarowując. Przemysł nabiera rozpędu, a budownictwo najpewniej staje się ofiarą wyzwań w raportowaniu.
Jak ktoś się interesuje Chinami to to wie: puste centra miast, widoczny kryzys bezdomności, bezrobocie prawdopodobnie naście procent, bankrutujące regiony itp. Nie ma cudów. Sztuczne hiperboom-y inwestycyjne i głęboka kompresja płac kosztują.
Czy Chiny najpierw załatwią nas, czy samych siebie? 🤔
Kilka dni temu w „Wall Street Journal” ukazał się artykuł o intrygującym tytule: „Osłabiająca się gospodarka Chin tworzy straconą generację”.
Opisywał on narastające poczucie straconych szans wśród młodych ludzi w Chinach, gdzie coraz trudniej jest o pracę, a nawet jeżeli się ją ma, to nie da się na niej wybić na niezależność.
W Europie i Stanach Zjednoczonych Chiny są postrzegane jako rosnące zagrożenie ekonomiczne. Potęga przemysłowa, która wypłukuje produkcję i miejsca pracy ze swoich rynków zbytu.
Jednak odbywa się to za cenę narastającego cierpienia własnej populacji. Interesujące jest więc to, kto w tym zderzeniu pęknie szybciej: odbiorcy chińskich towarów, czy producenci?
Więcej 👇👇 pb.pl/gleboki-spadek-inwesty…
It is a strange world. Because 6.6 million people live in Serbia (a country smaller than a subway in Chongqing), where half population resides in Germany, another third argues about 1389, and because they have bad memories of 1999, the entire world should go into WWIII and die.
It is a strange world.
Because 5.7 million people live in three small Baltic countries (whose total size is less than a Chinese Tier II city). and whose half of the population lives in Europe, and another third are Russians who cannot get citizenship, and because they have traumas and bad memories of the Soviet rule, the entire world of 8 billion people should go into a nuclear apocalypse and die.
Ciekawe kiedy nasze lata 1970?
a) Około 2030-2035 kiedy wyczerpie się pułap długu a wzrost siądzie z racji konwergencji?
b) Kiedy indziej - kiedy jakiś szok uderzy i zabraknie pojemności fiskalnej do jego absorpcji?
c) coś innego?
To wskazuje na syndrom impostora na poziomie narodowym - despite rzeczywistych osiągnięć, brak wewnętrznego przekonania o swojej national value
🔴 Bank Pekao prowadzi prace nad rebrandingiem. Na stole jest rezygnacja z żubra w logo i zmiana nazwy banku, bo kojarzy się z PKO BP
🔴Cashless poinformował, że prezes Pekao Cezary Stypułkowski zgłosił w Urzędzie patentowym nazwę Polbank
🔴Przy projekcie rebrandingu pracowała prof. Barbara Mróz-Gorgoń (zanim została pełnomocniczką)
🔴Bank nie zaprzeczył, że pracuje nad rebrandingiem: "Bank jest w procesie ewaluacji swojej pozycji rynkowej, w tym również wpływu jego aktywów marki na pozycję konkurencyjną"
Link do tekstu poniżej 👇
Maciej Bukowski retweeted
Tutaj grasuje jakieś specjalnie wyselekcjonowane stado idiotów oderwanych od realiów. W realnym życiu ciężko takich spotkać. Pod moim postem, ze sąsiad zatrudnia 500 Filipińczyków i 300 Ukrainców - wulgarna fala wyzwisk z tezą, że sąsiad ich zatrudnia, bo są tańsi od Polaków. Otóż nie są. Trzeba ich sprowadzić, opłacić agencję, podróż, utrzymywać, wynagrodzenia zgodnie z prawem. A zatrudnia obcokrajowcow, bo Polaków po prostu nie ma w takiej ilości do pracy na Południowym Podlasiu, gdyż wyjechali do Warszawy, Lublina, Białegostoku czy Rzeszowa a ci są są pewnych prac podejmować nie chcą, choćby im nawet o połowę więcej zapłacić.
Ja w zasadzie nie pamiętam żadnej rozmowy z przedsiebiorcami z mojego regionu, zeby nie narzekali, ze nie maja skąd ludzi do pracy wziąć, bo ich nie ma i płaca ma tu drugorzędne znaczenie.
Ignoracja i nieznajomość realiów, to jedno ale skąd się bierze te wulgarne zbydlęcenie, to ja już nie wiem.
Z cyklu: Europa ojczyzn w działaniu
Maciej Bukowski retweeted
Jaka powinna być prawidłowa l.mandatów w danym okręgu w oparciu o PRAWDZIWĄ l.ludności:
publikacje.new.stat.gov.pl/p…
Np w Wawie 19, powinno być 25 a jest 20. I to bez uwzględnienia głosów z zagranicy, a było ich w 2023 - 570k. Więcej niż w większości okręgów w PL.
Replying to @adamgendzwill
Wychodzi tak - porównanie liczby mandatów postulowanej (zgodnie z zasadami opisanymi już teraz w Kodeksie Wyborczym) i liczby mandatów obecnej

























