Grażyna retweeted
2/2
sangue della Polonia", un altro prometteva di far sparare agli immigrati irregolari, un altro (noto fascista negazionista) bruciava le bandiere dell'Unione Europea.
Ho smesso di leggere e me ne sono andato a letto tranquillo.
Grażyna retweeted
1/2
Ho dato un'occhiata su chi sono i deputati polacchi che in queste ore hanno gridato al "colpo di stato" a Varsavia e ho trovato: un'antiabortista che strappava le bandiere nazionaliste ucraine al parlamento europeo, uno parlava di "complotto sionista che succhia il
segue>>
Grażyna retweeted
Ten obrazek jasno pokazuje, kogo w tym sporze wspiera Rosja! Udostępniamy do bólu wszędzie, gdzie się da!
Grażyna retweeted
U.S. intelligence concluded that Vladimir Putin ordered an escalated sabotage campaign against NATO countries, as Romania tied a 14 September fire beside a Brașov arms factory to a Russian-run network with suspects held in Germany and Poland.
Grażyna retweeted
Dyplomacja w czasie kryzysu wewnętrznego ma swoje procedury i warto je przypomnieć, bo w piątek większość z nich nie zadziałała. Gdy w kraju dzieje się coś, co przyciąga uwagę świata, centrala MSZ w ciągu kilku godzin wysyła placówkom instrukcję z linią argumentacyjną. Ambasadorowie prowadzą rozmowy w ministerstwach spraw zagranicznych państw przyjmujących, organizują briefingi dla attaché i dziennikarzy, a rzecznik ministerstwa przekazuje jeden spójny przekaz. Standard zawodowy dyplomaty jest prosty i stary jak sama służba zagraniczna. Ambasador reprezentuje państwo, a nie stronę sporu. Jeśli w zgodzie z sumieniem nie może tego robić, składa rezygnację dyskretnie i przekazuje placówkę chargé d’affaires, żeby nie zostawić jej bez kierownictwa. Tego uczy się w akademiach dyplomatycznych od pierwszego dnia i tego oczekują partnerzy.
W piątek ten standard się załamał. Ambasador w Chinach Jakub Kumoch i ambasador w Rumunii Paweł Soloch ogłosili rezygnacje publicznie i uzasadnili je oceną działań rządu. Soloch, były szef BBN, napisał o „próbie sprzecznego z prawem przejęcia TK”. Minister Radosław Sikorski odpowiedział publicznie, z marginesu spotkania ministrów G20 w Atlancie, mówiąc o „nieprofesjonalnym zakończeniu misji”. Prezydencki minister Marcin Przydacz przedstawił obie dymisje jako protest przeciw „bezprawiu”. Rozumiem motywacje obu dyplomatów i nie oceniam ich racji w sporze, ale z zawodowego punktu widzenia uważam formę tych rezygnacji za kosztowny sygnał. Partnerzy zobaczyli spór wewnętrzny przeniesiony do służby zagranicznej, czyli do obszaru, który z zasady powinien być od niego izolowany. Państwa przyjmujące wyciągają z tego wniosek, że polscy dyplomaci są lojalni wobec obozów, a nie wobec państwa. Publiczna odpowiedź ministra z konferencji międzynarodowej również nie służyła wygaszeniu sprawy. Moim zdaniem obie strony powinny tę wymianę prowadzić kanałami służbowymi, a nie przed kamerami.
Konsekwencje praktyczne oceniam jako większe, niż się powszechnie wydaje. Mianowanie ambasadora wymaga wniosku ministra, postanowienia prezydenta z kontrasygnatą premiera i agrément państwa przyjmującego. Przy obecnym poziomie konfliktu między Pałacem a rządem ta procedura może trwać miesiącami, a wcześniejsze spory o obsadę placówek pokazały, że potrafi się zatrzymać na długo. Pekin i Bukareszt nie są przypadkowymi placówkami. Chiny są głównym partnerem gospodarczym i politycznym Rosji, a Warszawa prowadzi z Pekinem trudny dialog o tranzycie, handlu i chińskim wpływie na przebieg wojny. Rumunia jest kluczowym sojusznikiem na flance wschodniej NATO, współtwórcą Bukareszteńskiej Dziewiątki i partnerem w sprawach Morza Czarnego, Mołdawii i Ukrainy. Chargé d’affaires prowadzi sprawy bieżące, ale nie otwiera drzwi do ministrów, nie prowadzi rozmów strategicznych i nie ma tej samej wagi w kontaktach wojskowych i energetycznych. W dyplomacji ranga rozmówcy to często połowa sukcesu.
Do tego dochodzą odwołane wizyty prezydenta: nieformalny szczyt przywódców UE w Słowenii w połowie października i podróż do Senegalu przerwana w powietrzu nad Hiszpanią. Polska buduje relacje z Afryką Zachodnią w czasie, gdy Rosja agresywnie rozszerza tam wpływy, także przez struktury paramilitarne. Uważam, że każda odwołana wizyta to nie tylko gest protokolarny. Za nią stoją miesiące przygotowań, uzgodnione porozumienia, delegacje gospodarcze i kontakty, które trzeba będzie odbudowywać od zera. Partner, któremu wizytę odwołano w ostatniej chwili, zapamiętuje to na długo, niezależnie od tego, jak zrozumiałe były powody.
Komunikat ambasadora USA Toma Rose’a przeczytałem z zawodową uwagą. Zachował standard: zastrzegł, że nie jest rolą Ameryki oceniać ani ingerować. Zaapelował do „urzędników państwowych, organów ścigania i demonstrantów”, by „wzięli głęboki oddech”, i dodał, że sytuację śledzi prezydent Trump. Kluczowe jest jednak zdanie o „bezprecedensowej konfrontacji wokół wykorzystania władzy państwowej przez rząd oraz niezależności i autorytetu instytucji konstytucyjnej”. Taki tekst nie powstaje spontanicznie. Uzgadnia się go z Departamentem Stanu, a każde słowo jest ważone. Odczytuję postawienie rządu w kontekście „wykorzystania władzy”, a Trybunału w kontekście „niezależności” jako czytelny w języku dyplomacji sygnał, którą narrację Waszyngton uważa za bliższą. Wzmianka o prezydencie Trumpie podnosi rangę sprawy z poziomu ambasady do poziomu Białego Domu. Nie przesądzam, czy to sygnał jednorazowy, czy początek szerszej linii politycznej, ale uważam, że w Warszawie nikt nie powinien go lekceważyć.
W Europie obraz jest odwrotny. Rząd ma po swojej stronie opinię Komisji Weneckiej z października, wyrok TSUE z grudnia 2025 r. i wcześniejsze stanowiska Rady Europy. Komisja Europejska nie wydała dotąd stanowiska w sprawie piątkowych wydarzeń, a europejska prawica zarzuca jej podwójne standardy. Polska znalazła się w sytuacji, w której Waszyngton i Bruksela mogą zacząć odczytywać ten sam kryzys inaczej. Dla państwa, którego bezpieczeństwo opiera się na obu tych filarach jednocześnie, uważam to za ryzyko strategiczne, a nie wizerunkowe. Rozbieżność ocen między głównymi sojusznikami to sytuacja, którą przeciwnik zawsze stara się pogłębiać.
Za najgłębszy problem uważam dwugłos. Konstytucja powierza prowadzenie polityki zagranicznej Radzie Ministrów, a prezydentowi rolę reprezentanta państwa w stosunkach zewnętrznych. Sprawdzone rozwiązania na czas kohabitacji to wspólne ustalenia przed szczytami, robocza koordynacja kancelarii i jeden przekaz w sprawach bezpieczeństwa. Polska stosowała je w przeszłości, także w trudnych okresach. Dziś Waszyngton, Bruksela, Kijów i Bukareszt słyszą z Warszawy dwie oficjalne narracje i muszą same oceniać, która jest wiążąca. Media zagraniczne, od AP i „Washington Post” po „Spiegla” i Bloomberga, utrwalają obraz chaosu. Inwestorzy i agencje ratingowe uwzględniają w ocenach ryzyka jakość instytucji, choć na razie nie widzę sygnałów zmiany ich ocen.
Moja ocena jest następująca. Krótkoterminowe szkody wizerunkowe są przesądzone. Trwałe osłabienie pozycji Polski w NATO oceniam jako mało prawdopodobne, dopóki Pałac i rząd zgadzają się w sprawach obrony, wydatków wojskowych i wsparcia dla Ukrainy. Ta zgodność jest dziś najcenniejszym aktywem dyplomatycznym państwa i najłatwiej ją zniszczyć przez przypadek, jednym nieprzemyślanym zdaniem na konferencji. Za minimum zawodowe na najbliższe dni uważam wspólną linię dla placówek w sprawach bezpieczeństwa, z wyłączeniem sporu o TK, porozumienie w sprawie kierownictwa placówek w Pekinie i Bukareszcie oraz rezygnację obu stron z komentowania sporu podczas wizyt zagranicznych.
Grażyna retweeted
Rosół
To inna wersja rosołu niż ta najbardziej klasyczna, ale naprawdę bardzo aromatyczna i pełna smaku. I nie jest to w żadnym przypadku zamach na wasze domowe wersje rosołu. To raczej inne spojrzenie na tą naszą świętość narodową. Przepis wart sprawdzenia ponieważ pieczenie mięsa i warzyw przed gotowaniem daje dużo głębszy, bardziej wyrazisty wywar. To rosół bardzo mocny, esencjonalny i bardzo dobry, a przy tym nadal domowy i uczciwy. Liść chrzanu daje subtelny posmak wręcz boski.
Przepis na lowcaandroidow.pl
Grażyna retweeted
Radosław Piesiewicz ma nowy problem. Jak informuje TVN24, już wkrótce były prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego najpewniej usłyszy nowe zarzuty dotyczące "zbrodni VAT". Piesiewiczowi może grozić nawet 25 lat pozbawienia wolności.
przegladsportowy.onet.pl/igr…
Grażyna retweeted
Gdy coś przeczytałeś w Wikipedii ale nie miałeś nic o trójpodziale władzy na studiach, bo nie skończyłeś studiów.
Grażyna retweeted
Pani sędzia była za niska na główkę. Dał radę pięścią. Jest gość!
#DamskiBokser
This quoted post is unavailable.
Grażyna retweeted
A wyobraźcie sobie, że po wyborze sędziów TK, Prezydent zaprasza każdego z nich do Pałacu i przyjmuje ślubowanie….
Do wczorajszych zdarzeń w ogóle by nie doszło, a Trybunał normalnie by pracował.
Grażyna retweeted
Żaden polityk nie może traktować Trybunału Konstytucyjnego jako swojego dominium. Sejm ma obowiązek powołać sędziów. Prezydent ma obowiązek przyjąć ślubowanie. Na tym rola polityków się kończy. Żaden polityk nie ma prawa siłowo wchodzić do TK w nocy i rozsiadać się jak u siebie.
Grażyna retweeted
ZŁAMAŁ nie tylko konstytucyjną ZASADĘ trójpodziału i RÓWNOWAGI władz. Pokazał asymetrię siły fizycznej – ciało boksera (zwłaszcza jego pięści) generuje siłę nieporównywalnie większą niż ciało przeciętnego człowieka. Poza ringiem ręce boksera mogą okazać się niebezpieczną bronią.
Grażyna retweeted
Wąsaty kmiot w dresie pouczający o konstytucji sędziego TK, to Paweł Bogdan, były pisowski radny z Ursynowa, pracownik klubu parlamentarnego PiS, były członek rady nadzorczej radomskiej fabryki broni Łucznik, a obecnie z-ca zatrzymanej niedawno przez CBA Plakwicz. Kadry alfonsa🤬
Grażyna retweeted
Onet pisze o chaosie w TK. Ciekawe, gdy przez dłuższy czas wybrani zgodnie z prawem sędziowie TK nie mogli pełnić swoich obowiązków, żadnego chaosu Onet nie zauważył 🤨
Grażyna retweeted
Ta dezinformacja rozchodzi się na X co najmniej od 19 października.
Account: @America_1777
Type: Misinformation, right wing.
Based in: Africa.
Target: Poland, Europe.
Lie: 300,000 Polish patriots on the streets declaring Poland a Christian country tonight.
Purpose: create national division based on religion, incite public distrust in eachother.
Truth: The image shows the Independence March (Marsz Niepodległości), an annual nationalist demonstration held in Warsaw, Poland, typically on November 11 to mark National Independence Day.
Grażyna retweeted
Nawrocki przegrał starcie z sędzią Korwin- Piotrowską. Mięśniak pokrzyczał, użył siły fizycznej, ale siły intelektu nie pokonał. Na koniec został mu wstyd i smak porażki, której z siebie nie zmyje.











































